Nowa holenderska rakieta: 2,5 sekundy do setki!

2016-12-07
Nowa holenderska rakieta: 2,5 sekundy do setki!

Jasne, że mając mnóstwo pieniędzy na koncie można pójść utartą ścieżką i pójść do salonu Mercedesa, BMW lub Volvo, by kupić bardzo, bardzo mocne auto. Ale dlaczego nie zrezygnować z owczego pędu i nie zamówić czegoś bardziej oryginalnego? Na przykład nowego Donkervoorta, który auta wymienionych marek wciąga nosem...

 

Firma Doonkervoort powstała w 1978 roku. Od tamtego czasu konstruuje i twórczo interpretuje brytyjskie Lotusy Seven. Jej ostatni, właśnie pokazany samochód, nazywa się Donkervoort D8 GTO-RS. Jak samo oznaczenie wskazuje jest on mocniejszą wersją D8 GTO.

 

Dokładnych pomiarów jeszcze nie wykonano, ale można oczekiwać, że auto będzie przyspieszało do 100 km/h w niewiarygodne 2,5 sekundy. Pierwowzór – D8 GTO – potrzebuje na to 2,8 sekundy. Oba auta wykorzystują do napędu silnik produkcji Audi: pięciocylindrowy i doładowany sprężarką (w standardowej wersji ma 340-380 KM, we właśnie zaprezentowanej ok. 400).

 

W autach takich jak to nie chodzi zresztą o cyferki, ale raczej o przyjemność z jazdy. W holenderskiej maszynie gwarantuje ją karbonowa konstrukcja, lekkość, napęd na tył i doskonałe rozłożenie niewielkiej masy. Twórcy obiecują, że D8 GTO-RS ma znacznie poprawiono siłę docisku, można wchodzić nim w zakręty jeszcze bardziej precyzyjnie. Poprawiono kilka elementów zawieszenia, aerodynamikę (20 proc. mniejsze opory powietrza) i zdecydowano się na skrzynię biegów z podwójnym sprzęgłem.

 

Jak wspomnieliśmy na początku, Donkervoort D8 GTO-RS nie jest masowym samochodem. Powstanie jedynie 65 egzemplarzy, w tym 40 standardowych, 15 nazwanych „Bare Naked Carbon Edition” i 10 „Race Edition”. W tych ostatnich zamontowana zostanie wyścigowa sekwencyjna skrzynia biegów, która nie posiada homologacji drogowej.

 

Cena? Grubo ponad 200 tys. euro.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska