Świąteczny domek, który wchodzi do bagażnika

2016-12-09
Świąteczny domek, który wchodzi do bagażnika

Im bliżej Świąt, tym takich informacji będziemy wam dostarczać więcej. Motoryzacyjne firmy też chcą wzruszyć, zainteresować i zachęcić do przedświątecznej refleksji. Tym razem udało się to Land Roverowi, który stworzył domek dla dwojga, który można spakować do bagażnika auta.

 

Niby błahostka, ale wymagała od twórców mnóstwa pracy. To nie jest zwykły namiot, takich w sklepach jest wiele, ale pełnoprawny domek, w którym w – powiedzmy – komfortowych warunkach spędzać czas mogą dwie osoby.

 

Najciekawsze jest to, że całość projektu przeprowadzono za kołem podbiegunowym. Nie trzeba przypominać, że temperatury są tam ekstremalne. Tymczasem twórcy dają gwarancję, że w domku jest przytulnie i ciepło do -20 stopni Celsjusza. Wszystko za sprawą dodatkowego ogrzewania w Land Roverze i gniazda, z którego można wyprowadzić prąd do domku.

 

W dziele tworzenia gadżetu wzięli udział zaprawieni w bojach z mrozem mężczyźni (m.in. znany himalaista Kenton Cool), ale także kobiety, które pomogły zapewnić przytulność. To dzięki nim domek urządzony jest jak świąteczny salon.

 

Po co to wszystko: oczywiście po to, żeby ogrzać trochę wymarznięte serca. Ale także po to (jeśli nie przede wszystkim), by pokazać ładowność i możliwości nowego Land Rovera Discovery Sport. Po złożeniu tylnej kanapy w aucie mieści się 1698 litrów bagażu. Czyli tyle, by można było spakować domek.

 

Wesołych Świąt od Brytyjczyków!

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska