Auta lecą z klifu, czyli Alaska świętuje 4 lipca

Auta lecą z klifu, czyli Alaska świętuje 4 lipca

Mieszkańcy alaskańskiego miasteczka Glacier View znaleźli oryginalny sposób na świętowanie obchodów amerykańskiego święta niepodległości.

Wielotysięczna parada przechodząca przez najważniejszą ulicę w mieście? Udekorowanie wszystkich możliwych budynków w amerykańskie barwy? A może ogromny pokaz fajerwerków? Mieszkańcy niewielkiego miasteczka na Alasce wymyślili swój własny, niewątpliwie oryginalny i efektowny sposób na uczczenie obchodów rocznicy uzyskania przez Stany Zjednoczone niepodległości.

 

Podczas gdy ogromna większość Amerykanów 4 lipca świętuje w tradycyjny sposób, w Glacier View samochody spadają z klifu. Organizator imprezy Arnie Hrncir zapewnił, że cały bałagan powstały podczas wydarzenia został uprzątnięty, a auta przed wyruszeniem w swoją ostatnią drogę zostały całkowicie pozbawione szyb oraz wszelkich płynów, które mogłyby zanieczyścić środowisko.

 

Przekonajcie się na własne oczy, jak dzień niepodległości świętuje się na Alasce:

 

 

Wydarzenie zgromadziło całkiem sporą liczbę widzów, którzy z uwagą obserwowali, jak wysłużone samochody wzbijają się w górę, by po kilkusekundowym locie ostatecznie zakończyć swój żywot kilkadziesiąt metrów niżej. Wszak mało co tak wyraża radość z uzyskania niepodległości przez swój kraj, jak lecąca w przepaść furgonetka z napisem „God Bless America” na boku. Pomysłodawcy imprezy nie kryją zadowolenia ze swojego sposobu świętowania – syn Arniego Hrncira, Damien tak określił emocje towarzyszące wydarzeniu:

 

"Każdy dzieciak uwielbia rzucić kamień i patrzeć, jak spada w przepaść. To jest to samo, tylko dziesięć razy fajniejsze."

 

Samochodowe skoki odbywają się w Glacier View od jedenastu lat, a pierwszy raz auta spadły z urwiska w 2005 roku.

 

Jak Wam się podoba taki sposób świętowania dnia niepodległości?

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska