Ferrari 812 Superfast – nazwa mówi sama za siebie

Ferrari 812 Superfast – nazwa mówi sama za siebie

Na autosalonie w Genewie, który odbędzie się w marcu 2017 roku, zostanie zaprezentowany następca Ferrari F12 Berlinetta.

Włosi postanowili nie bawić się w fałszywą skromność i prosto z mostu zakomunikowali światu, jakie będzie ich najnowsze dzieło. Trzeba przyznać, że trzeba być naprawdę pewnym siebie, żeby nazwać samochód Superfast… Patrząc jednak na specyfikację techniczną dostrzegamy, że panowie z firmy z siedzibą w Maranello zdecydowanie wiedzą, co robią.

 

 

Pod maskę trafi bowiem silnik V12. Nie będzie to jednak ta sama jednostka, którą znamy ze sprzedawanych obecnie pojazdów z czarnym koniem w logo. Będzie to silnik o pojemności aż 6,5 litra, a więc o 200 centymetrów sześciennych więcej w porównaniu do poprzedniej V-dwunastki. Ma to oczywiście swoje odzwierciedlenie w mocy, jaką będzie mógł pochwalić się model 812 Superfast. Podczas gdy 6,3-litrowe V12 dysponowało 740 koniami mechanicznymi, nowsza (i większa) wersja rozwija ich aż 800. Jak zatem będą prezentowały się osiągi? Według doniesień Ferrari, 812 Superfast będzie w stanie rozpędzić się do 340 kilometrów na godzinę, a sprint od zera do setki ma trwać zaledwie 2,9 sekund. Samochód waży 1525 kilogramów, a masa rozkłada się niemal idealnie na przód i tył, w proporcjach 47/53 (tył jest zatem nieco cięższy).

 

W prowadzeniu samochodu będą pomagały kierowcy różne systemy, takich jak chociażby piąta generacja Side Slip Control, czyli tryb driftu. Jest także coś, co może spotkać się z niezadowoleniem ortodoksyjnych fanów marki – samochód jest bowiem wyposażony w napęd na cztery koła.

 

Ferrari 812 Superfast to nie jedyna ciekawa motoryzacyjna nowość, o której mieliśmy okazję informować w ostatnim czasie. Dla miłośników podróżowania w nieco bardziej komfortowych warunkach Mercedes przygotował bowiem coś specjalnego w postaci modelu G650 Landaulet.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska