Motocyklowa rewolucja: 600 km na prądzie!

2017-05-23
Motocyklowa rewolucja: 600 km na prądzie!

Japońscy i amerykańscy producenci tradycyjnych motocykli z silnikami spalinowymi mogą zacząć się bać. Jednoślady napędzane energią elektryczną zaczynają być realną konkurencją.

 

 

To samo, co w świecie samochodów, dzieje się także w świecie motocykli. Teslę na początku też wszyscy lekceważyli, a dziś firma stała się potęgą. Na razie nie produkuje jeszcze tak dużo, jak firmy tradycyjne, ale wymusiła wielkie zmiany. Próżno szukać dziś producenta, który nie inwestuje w auta na prąd.

 

Analogicznie w świecie motocykli. Wydawało się, że ryk silnika jest czymś absolutnie koniecznym do jazdy na jednośladzie. Tymczasem to nieprawda. Lightning Motocycles z Kalifornii zaczynała 10 lat temu, od przeróbek motocykli Yamahy na elektryki. Dziś jej jednoślady są tak dopracowane, że pokonują tradycyjne pojazdy.


 

Model LS-218 w swojej najnowszej wersji ma zasięg ok. 600 km. To naprawdę dużo. Na dodatek motocykle Lightning wygrywają ze spalinowymi w podstawowych konkurencjach: na przyspieszenie i prędkość maksymalną. Już w 2013 roku Lightning LS-218 zwyciężył w wyścigu Pikes Peak.

 

Prędkość maksymalna motocykla to 350 km/h. A rekord prędkości w ogóle osiągnął przerobiony jednoślad Lightning Zero S, który pojechał 482 km/h.

 

Świat motocykli się zmienia. Wkrótce może być on znacznie cichszy, ale i szybszy.

 

 

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska