Nokian Tyres – najnowocześniejsza fabryka opon w Europie

Nokian Tyres – najnowocześniejsza fabryka opon w Europie

W naszej branży dobre gumy to podstawa. Dlatego jako jedni z pierwszych zwiedzaliśmy fabrykę Nokian Tyres pod Sankt Petersburgiem. Zobaczcie co zrobiło na nas największe wrażenie.

Vsevolozhsk, czy raczej zgodnie z polską transkrypcją Wsiewołożsk, to 50-tysięczne miasteczko na wschód od Sankt Petersburga. Trudno zgadnąć, że tam, wśród gęstych lasów mieści się jedna z najnowocześniejszych fabryk Nokian Tyres. Do tej pory nikt poza pracownikami nie miał do niej dostępu. My znaleźliśmy się w pierwszej grupie dziennikarzy mogących zwiedzić zakład. 

 

Pierwsze wrażenie – fabryka jak fabryka. Tyle, że jest czysto. Jak na fabrykę opon to nawet bardzo czysto. Ale szybko orientujesz się, że nie tylko o to chodzi. Zaczynasz dziwnie się czuć, kiedy obok ciebie zwalnia wózek widłowy, który sygnalizuje, że będzie skręcał, a ty dostrzegasz, że nikt nim nie kieruje. Autonomiczne samochody to bliska przyszłość, ale w tej fabryce autonomiczne wózki to już teraźniejszość, do której pracownicy zdążyli się przyzwyczaić. Wózki same jadą po palety, ładują i zawożą półprodukty na wyznaczone miejsca, zwalniając, gdy mijają niespodziewanych gości, takich jak my.

 

Wyznaczone ścieżki dla ludzi. Głównymi alejami jeżdżą autonomiczne wózki widłowe. Cały zakład jest tak duży, że najwygodniej poruszać się... rowerem.

 

W tej fabryce większość pracy wykonują sterowane komputerowo roboty. Ale i tak w procesie produkcyjnym zatrudnionych jest 1156 osób. To najnowocześniejsza fabryka opon Europie i jedna z najbardziej efektywnych na świecie. Wielkość produkcji? W tym roku będzie to 17 milionów sztuk!    

Fabryka Nokiana pod Sankt Petersburgiem pracuje 24 godziny na dobę, z przerwą na urlop dla załogi i konserwację maszyn w wakacje i kilkudniową przerwą w Boże Narodzenie. 

 

Osiedle zbudowane dla pracowników. Ten pomysł podsuwamy polskim firmom.

 

Szefostwo jest dumne z tego, większość pracowników, to ludzie, którzy na długo wiążą się z firmą, a więc pracownicy doświadczeni. Aby ich ściągnąć do firmy i zatrzymać, Nokian zaproponował program mieszkaniowy dla pracowników: powstało osiedle Hakkapeliitta Village dla 343 rodzin.

 

Pracownicy mogli kupić mieszkania po cenie ich budowy, czyli mniej więcej 2 razy taniej niż na wolnym rynku. Dla pracowników są też 2 przedszkola i infrastruktura sportowo-rekreacyjna.  

 

Czemu nie opony całoroczne?

Ile różnych rodzajów opon powstaje w fabryce Nokiana? 10? 100? Odpowiedź to 1700 rodzajów. Każdego dnia powstaje tu 130 różnych rodzajów opon: inne rozmiary, bieżniki, mieszanki – krótkie serie. Dlaczego aż tyle? Proste. Bo tyle jest potrzebnych.

 

– Dlaczego nie zrobić jednej mieszanki całorocznej, tak by nie trzeba było zmieniać opon? – zapytaliśmy wprost szefa wszystkich szefów w rosyjskiej fabryce Nokiana, czyli CEO Andreja Pantioukhova.

 

– To kwestia pogody. W Ameryce większość sprzedawanych opon, to gumy całoroczne. Ale tam pozwala na to klimat. W centrum i na południu kraju śnieg pada np. przez 2 dni w roku, ale wtedy ogłaszany jest stan klęski żywiołowej. Wszyscy i tak zostają w domach – śmieje się Andrej. – W Europie Środkowej mamy i duże mrozy, i upały. Gdyby tylko powstała mieszanka, która równie dobrze sprawdza się we wszystkich warunkach, produkowalibyśmy takie opony! Jednak te, które są najlepsze zimą, nie do końca sprawdzą się latem i na odwrót. Mało tego na rynek Skandynawski produkujemy jeszcze inne opony, na rosyjski też inne – wszystkie dostosowane do specyficznych warunków. Tu, pod Petersburgiem we wrześniu może być przymrozek rano, a w południe upał, do tego też musimy dostosować opony – kończy Pantioukhov. I już jasne skąd te 1700 rodzajów ogumienia.

 

Specjaliści sprawdzają KAŻDĄ oponę...

 


...a potem ogumienie kontrolowane jest także komputerowo.

 

Co ważne przed opuszczeniem fabryki opony są kontrolowane. Nie wyrywkowo jedna z partii, czy co setna. Każda. I to dwa razy. Raz ogląda ją i ocenia specjalista, a drugi raz robi to komputer. Każdą sztukę musi zaakceptować człowiek i maszyna. 

 

Nokian Tyres a Nokia

Jeśli nazwa producenta opon Nokian Tyres kojarzy ci się z Nokią to... masz rację! Historia fińskiej firmy sięga 1865 r., kiedy produkowała masę papierniczą, później doszły kable i galanteria gumowa. Nazwę ustanowiono po przeniesieniu produkcji do miasta Nokia. Tam powstawały słynne telefony. Nokian Tyres to spółka córka i producent pierwszej opony zimowej na świecie.

 

Fabryka w fińskim mieście Nokia produkuje 2,5 mln opon rocznie. Gdy wzrosło zapotrzebowanie na gumy, zdecydowano zbudować fabrykę w Rosji. Budowę rozpoczęto w 2004 r. i zakład powstał w ekspresowym tempie – już po roku ruszyła produkcja.

 

– Początkowo nawet Rosjanie kręcili nosami, na myśl, że mieliby kupować opony wyprodukowane w Rosji – wspomina CEO Andrei Pantioukhov. – Szybko się przekonali do naszej jakości – dodaje.

 

Dziś w Rosji to najpopularniejsza marka opon, pomimo że – po pierwsze – Nokian nie ma umowy z żadnym producentem samochodów, ich wyroby nie są montowane fabrycznie w autach schodzących z taśm i – po drugie – to nie są najtańsze produkty. Jednak jakość jest doceniana.    

 

             

 

W tym roku fabryce Nokiana powstanie opona numer 100 000 000!

 

A skoro jesteśmy przy okrągłych liczbach, to Nokian w Rosji zainwestował już 1 miliard euro.

 

Na podbój Ameryki

Zapotrzebowanie na opony Nokiana ciągle rośnie. Dlatego firma w przyszłym roku rozpocznie budowę nowej fabryki. Tym razem w USA, dokładnie w Dayton w stanie Tennessee. Inwestycja pochłonie 360 mln dol. i początkowo będzie tam produkowane 4 mln opon rocznie. Pierwsze mają opuścić nową fabrykę w 2020. I widząc to, co Nokian stworzył w Rosji, bo amerykańskiej fabryce możemy spodziewać się kosmicznych technologii. 

 

Wygląda to jak silnik odrzutowy, jednak to jedna z maszyn do produkcji opon. Cały proces jest wieloetapowy.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska