Pierwsza całkowicie elektryczna terenówka – Bollinger B1

2017-08-07
Pierwsza całkowicie elektryczna terenówka – Bollinger B1

Elektryczna rewolucja dotarła również do segmentu samochodów terenowych.

Elektryczne samochody przestają być melodią przyszłości i coraz częściej widać je na ulicach. Jak dotąd ich producenci skupiali się głównie na samochodach miejskich – wszak właśnie w takich warunkach auta o takim napędzie najlepiej się sprawdzają, ewentualnie na supersamochodach, aby móc pochwalić się swoimi możliwościami. Tak właśnie postąpili Chińczycy, tworząc NIO EP9, który pobił rekord Nurburgringu.

 

Samochodu elektrycznego o napędzie elektrycznym jeszcze nie widzieliśmy – aż do teraz. Sytuacja zmieniła się za sprawą firmy Bollinger Motors, która właśnie zaprezentowała światu swoje najnowsze dzieło – samochód o nazwie Bollinger B1. Jest to pierwsza terenówka, w której nie znajdziemy silnika spalinowego – jest bowiem napędzana jednostką elektryczną.

 

 

Co ciekawe, Bollinger nie posiada futurystycznego wyglądu, tak często spotykanego w elektrycznych autach. Przeciwnie – B1 jest kanciasty i garściami czerpie z klasycznego dla tego typu aut designu, który natychmiast przywodzi na myśl Land Rovera Defendera. Twórcom udało się osiągnąć imponujący balans masy, wynoszący 50/50. Jeśli chodzi o silnik, to sytuacja jest podobna, jak w przypadku Tesli. Bollinger jest napędzany dwoma jednostkami elektrycznymi, a łączna moc układu wynosi 360 koni mechanicznych. Bardziej imponująca jest jednak wartość maksymalnego momentu obrotowego, która wynosi 640 Nm. Bollinger B1 od zera do setki rozpędza się w zaledwie 4,5 sekundy, a prędkość maksymalna to niespełna 205 kilometrów na godzinę.

 

Samochód jest dostępny w dwóch wariantach baterii – 60 i 100 kWh, które umożliwiają przejechanie odpowiednio około 190 i 320 kilometrów.

 

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska