Dronekhana, czyli dronowa wersja Gymkhany

Dronekhana, czyli dronowa wersja Gymkhany

Słynna seria Gymkhana Kena Blocka, w której kierowca poruszał się po torze z ustawionymi sztucznymi przeszkodami jest inspiracją dla wielu naśladowców - właśnie ukazała się wersja… dronowa!

Chociaż wielu ludzi postrzega drony jako urządzenia, które służą głównie do zabawy, to jednak te latające maszyny są wykorzystywane również do poważniejszych celów. Coraz popularniejsze są między innymi wyścigi, zarówno pomiędzy samymi dronami, jak i dronami oraz innymi pojazdami (niedawno na naszej stronie ukazał się artykuł o starciu Nissana GT-R ze swoim odpowiednikiem w wersji latającej).

 

W nowym filmie od Forda co prawda pojawia się kilka samochodów tej marki (uwagę z oczywistych względów zwracają przede wszystkim driftujący Focus RS oraz palący gumę Mustang), ale to drony grają tutaj pierwsze skrzypce. Zobaczcie, jak wygląda Dronekhana:

 

 

W wyścigu wzięły udział dwa drony, sterowane przez prawdziwych mistrzów w swoim fachu. Pierwszy z nich to zaledwie szesnastoletni Luke Bannister, który pomimo młodego wieku zwyciężył w zawodach World Drone Prix 2016, które odbyły się w Dubaju. Jego rywalem w tym wyścigu jest kolega z teamu Tornado XBlades, 22-letni Brett Collis.

 

Co prawda zapewne dla wielu oglądanie dwóch latających, niewielkich powietrznych stateczków nie jest tak emocjonujące jak obserwowanie ujęć Kena Blocka walczącego z kierownicą, hamulcem i drążkiem zmiany biegów, ale precyzja operatorów dronów naprawdę budzi podziw - przy takiej prędkości każdy nierozważny ruch może spowodować, że dron spektakularnie zakończy swoją karierę na ścianie.

 

Jeśli lubicie motoryzacyjne pojedynki, zachęcamy do zapoznania się z innymi artykułami z działu Moto - poza wspomnianym wyścigiem Nissana GT-R z dronem pisaliśmy między innymi o pojedynku 600-konnego Golfa 2 z Audi R8 V10 Plus i Mercedesem ML63 AMG.

 

foto: youtube.com

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska