Polonez „Akwarium” w wersji stance

Polonez „Akwarium” w wersji stance

Dobrze zachowane egzemplarze polskich samochodów z poprzedniej epoki obecnie potrafią osiągać spore ceny na aukcjach internetowych - są jednak ludzie, którym nie wystarcza stuprocentowa zgodność z oryginałem i efektownie modyfikują swoje cacka.

Tak jak na początku XXI wieku niezwykłą popularnością wśród młodych miłośników motoryzacji cieszył się tuning inspirowany samochodami z filmu Szybcy i wściekli oraz obu części gry Need For Speed: Underground (który w budżetowej wersji prezentował się niezwykle przaśnie i zdobył niezbyt zaszczytne miano wiejskiego tuningu), tak obecnie prym wiedzie trend o nazwie stance. W skrócie chodzi o to, żeby do samochodu włożyć duże, błyszczące i najczęściej szprychowe felgi, a samo zawieszenie jak najbardziej obniżyć - tak, aby przejazd przez nawet najmniejszy próg zwalniający przyprawiał kierowcę o szybsze bicie serca.

 

Tak właśnie postanowiła wyróżnić swój egzemplarz ekipa odpowiedzialna za „Projekt Pornolez 1988”. Głównym bohaterem jest tutaj oczywiście Polonez, w cenionej obecnie przez kolekcjonerów i miłośników aut z PRL-u wersji „Akwarium”. Tak powszechnie nazywano zmodernizowany model produkowany od 1986 roku, a nazwa wzięła się od małych okien na słupkach „C”, które miały służyć poprawie widoczności. „Pornolez” został wyprodukowany w 1988 roku i charakteryzuje się pięknym, czerwonym kolorem lakieru oraz oczywiście odpowiednio obniżonym zawieszeniem. Autorzy projektu zadbali również o to, żeby samochód zwracał uwagę każdego wielkimi, chromowanymi felgami z delikatnie wystającym rantem.

 

Jak Wam się podoba klasyczne auto z PRL-u w takiej wersji? Stance ma sporo przeciwników i zwolenników - ci pierwsi zwracają uwagę na to, że dziwnym pomysłem wydaje się celowe zmniejszanie użyteczności samochodu, drudzy zaś odpowiadają, że nie o użyteczność tu chodzi, a o zachwycający wygląd. I trudno odmówić im racji.

 

foto: Project Pornolez 1988

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska