Bentley z silnikiem jak w traktorze

Bentley z silnikiem jak w traktorze

Piekło zamarzło. Bentley właśnie pokazał swojego nowego SUV-a z silnikiem wysokoprężnym. Bentayga Diesel ma gigantyczne moc i moment obrotowy, ale złamanie tradycji pozostaje faktem. Brytyjczycy nigdy wcześniej nie zamontowali "klekota" pod maską produkowanego przez siebie modelu.

Znawcy motoryzacji powiedzą, że nie ma co biadolić, właściwie wszystkie firmy zdążyły już złamać swoje przysięgi i sprzeniewierzyć własnemu DNA. Odkąd Jaguar wyprodukował diesla, a także kombi, Porsche zmieniło chłodzenie w 911 z powietrza na ciecz, Ferrari wykonało czteronapędówkę, a BMW wprowadziło na rynek auto z napędem na przód, nic nie może dziwić.

 

 

A jednak troszkę dziwi. Szacowny Bentley jakiś czas temu pokazał SUV-a, którego buńczucznie nazwał najszybszym i najmocniejszym SUV-em świata. Auto nazywa się Bentayga, krezusi oszaleli na jego punkcie. Wygląda może nieco pretensjonalnie, bo ocieka bogactwem, ale sprzedaje się jak ciepłe bułeczki. Potrafi jeździć powyżej 300 km/h!

 

Nowa wiadomość od Brytyjczyków (Bentley należy do koncernu Volkswagena) jest zatem dziwna i nie do końca zrozumiała. Po co diesel w takim aucie? Chodzi o oszczędność paliwa? Ktoś, kogo stać na samochód za 1,5-2 mln zł, raczej się takimi sprawami nie przejmuje. Na pewno nie chodzi też o ekologię (diesle nie mają dobrej prasy), ani o kulturę pracy (wysokoprężnemu V8 daleko do benzynowego V8). A w żadnym wypadku nie chodzi o prestiż (Bentayga na ON będzie miała dyskretne oznaczenie z tyłu „V8 Diesel”).

 

Może więc o potęgę silnika? Tej trudno odmówić motorowi przeszczepionemu z Audi SQ7. 4-litrowe V8 dostarcza 435 koni mechanicznych i aż 900 Nm momentu obrotowego. To przekłada się na osiągi, które wynoszą: 4,8 sekundy do setki i 270 km/h prędkości maksymalnej. Są tacy, którym się to podoba, Bentley po prostu wyszedł im naprzeciw.

 

Na koniec kilka dodatkowych faktów na temat auta. Bentayga Diesel ma stały napęd na obie osie (mechanizm Torsena), który standardowo rozdziela napęd w proporcjach 60:40, ze wskazaniem na tył. 9-biegowa skrzynia wykonana została przez lidera w branży, czyli ZF. Monstrum ważące 2,4 tony poruszać się będzie na 20-calowych felgach, 21- i 22-calowe dostępne są w opcji. O tym, że właściciel podróżuje dieslem informować będzie – poza wspomnianym znaczkiem – także czarna osłona grilla.

 

No i niestety dobywający się spod maski dźwięk.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska