Pomysł na zimę i motocykl? Unimoto!

Pomysł na zimę i motocykl? Unimoto!

W sumie to chyba najdziwniejsze zastosowanie jednośladu, które znamy...

Wyobraźcie sobie, że macie motocykl, z którym nie bardzo wiadomo co zrobić. Nie zachęcamy do niszczenia cennej motocyklowej floty, ale w garażach bywają różne "graty", np. maszyny bez przedniego zawieszenia lecz ze sprawnym silnikiem. Czasem zawadza to człowiekowi niczym złom, a tymczasem w jednoślad można tchnąć drugie życie i zrobić z niego unimoto. Co to jest? Wehikuł! Ma serce motocykla i zapożyczone z niego napędzane koło, z przodu coś na kształt płozy oraz amortyzowaną płozę z tyłu. Można eksperymentować z szerokością koła, generalnie zmieniać ramę i całość tuningować na różne sposoby itd. Później zaczynamy jeździć, co nieco przypomina próbę okiełznania dzikiego (w tym wypadku mechanicznego) konia – idzie o to, żeby ruszyć ostro lecz nie przesadzić z gazem. Unimoto wtedy pojedzie do przodu i zacznie się rozpędzać, a nie wpadnie w spiralę nadsterowności i będzie się próbować przewrócić. Zabawa samotna lub – w typie drag race – z kolegami i koleżankami:) Zabawa przy tym na maksa i do uprawiania w zasadzie o każdej porze roku. Im więcej błota po deszczu lub śniegu tym jednak lepiej, żeby pokonać tarcie.  Uwierzcie, że unimoto to maszyna zdolna do osiągania i fajnych przyspieszeń, i dużych prędkości. Jak ktoś nie wierzy – kilka filmików. Pierwszy pochodzi z Polski i jest jeszcze z lata, bo unimoto mamy również w naszym kraju (Unimoto Drag Racing Poland 2016 Lotor Cup 2016). Na suchej trawie też się widać da...


 

 

 

 

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska