Ponad 160 km/h na sankach po ulicy!

Ponad 160 km/h na sankach po ulicy!

58-letni Roger Hickey dokonał niezwykłego wyczynu – na niewielkich saneczkach udało mu się rozpędzić do ponad 160 kilometrów na godzinę!

Potrzeba dużej wyobraźni, aby wymyślić dyscyplinę sportu równie niebezpieczną, co uliczne saneczkarstwo. Te niewielkie, praktycznie pozbawione systemów bezpieczeństwa pojazdy, potrafią się rozpędzić do naprawdę sporych prędkości (są szybsze między innymi od najszybszego na świecie motocykla z jednym kołem, o którym jakiś czas temu wspominaliśmy na naszych łamach).

 

Do próby bicia rekordu prędkości w jeździe na ulicznych sankach doszło 10 września 2016 roku w kanadyjskiej prowincji Quebec. 58-letni Roger Hickey to prawdziwy weteran tego sportu – w przeszłości udało mu się wygrać ponad 280 wyścigów w 30 różnych krajach! Tym razem Amerykanin (który zajmował się także – i to ze sporymi sukcesami – jazdą na deskorolce) postanowił pójść o krok dalej i pojechać na saneczkach tak szybko, jak jeszcze nikt przed nim. Oto, jak wyglądała rekordowa próba:

 

 

Rogerowi Hickeyowi oczywiście się udało i został najszybszym w historii ulicznym saneczkarzem. Rozpędził się do prędkości 100,279 mil na godzinę, czyli do 161, 383 kilometrów na godzinę. Jak się okazuje, jadąc w pozycji leżącej można poruszać się szybciej, niż stojąc na deskorolce. Kyle Wester, który obecnie dzierży miano najszybszego skatera na świecie, rozpędził się „jedynie” do 143,89 kilometrów na godzinę.

 

Nie są to rzecz jasna jedyne rekordowe osiągnięcia, o jakich informowaliśmy na naszej stronie. W przeszłości pisaliśmy między innymi o najszybszym Volkswagenie Garbusie, który rozpędził się do niemal 330 kilometrów na godzinę na słonym jeziorze w Stanach Zjednoczonych, najdłuższym monster trucku oraz najdłuższym skoku samochodem.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska