Gymkhana na motocyklu

Gymkhana na motocyklu

I co z tego, że dwa koła, a nie cztery? Na motocyklu również można zrobić efektowną gymkhanę!

Chociaż samo pojęcie gymkhana stało się szeroko rozpoznawalne na świecie głównie dzięki efektownym popisom kierowcy rajdowego Kena Blocka, to powstało sporo wcześniej niż pierwszy filmik z Amerykaninem w roli głównej (o dziewiątym w serii, nakręconym w przemysłowej dzielnicy miasta Buffalo, informowaliśmy niedawno). Samo to słowo pochodzi z języka hindi i oznacza sprawnościową jazdę na koniu po trudnym, złożonym z wielu przeszkód torze.

 

Gymkhana na motocyklach została wymyślona przez Japończyków w latach 70. dwudziestego wieku i to właśnie w Kraju Kwitnącej Wiśni jest najbardziej rozwinięta, ale stale zdobywa popularność także na całym świecie, głównie w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, a także w Polsce. Jest to dyscyplina, która kładzie duży nacisk na technikę jazdy – uczestnik musi umieć wybrać odpowiedni tor jazdy, doskonale operować gazem i hamulcem oraz głębokiego składania się w zakręty, często aż do granic przyczepności opon.

 

Motocykliści, którzy panują nad swoimi pojazdami na perfekcyjnym poziomie (jak choćby jogin, który został rekordzistą świata, jeśli chodzi o liczbę kolejno wykonanych figur jogi podczas jazdy jednośladem) mogą sobie pozwolić na nieco więcej. Tak właśnie zrobił znany francuski stunter Romain Jeandrot, który postanowił skopiować wyczyn Kena Blocka (i na tę okazję założył maskę z podobizną słynnego Amerykanina), tylko zamiast wsiąść za kierownicę kilkusetkonnego Forda Focusa, dosiadł potężnego motocykla. I chociaż silnik jednośladu dostał mocno w kość, to efekt jest naprawdę imponujący i wart obejrzenia:

 

 

Na naszej stronie często poruszamy tematy motocyklowe – zapraszamy do przeczytania między innymi o kultowych jednośladach wyprodukowanych w PRL-u, niezwykle gustownym motocyklu dla hipstera oraz najmocniejszych dostępnych w Polsce!

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska