Mobed, czyli namiot na motocyklu

Mobed, czyli namiot na motocyklu

Każdy, kto kiedykolwiek wybrał się w kilkudniową wyprawę motocyklową, musiał zastanowić się nad kwestią noclegu.

Jedną z pierwszych rzeczy, jakie przychodzą do głowy w takiej sytuacji jest wybór odpowiedniego hotelu. Wielu motocyklistów odrzuca jednak ten pomysł z miejsca - nie po to jedzie się na wyprawę, żeby spać w komfortowych warunkach. Skoro nie hotel, to w takim razie namiot, choć gdy się chwilę nad tym zastanowić, to takie rozwiązanie również nie jest pozbawione wad - nigdy nie wiadomo, jakie stworzenia postanowią nas odwiedzić w nocy, istnieje także ryzyko, że gdy będziemy spać, ktoś może nam ukraść nasz motocykl.

 

Miłośnikom jednośladów, którzy z powodu wyżej wymienionych (lub jeszcze innych powodów) nie chcą nocować w namiocie na ziemi, przychodzi Mobed. Co to takiego? Najprościej rzecz ujmując jest to namiot, który rozkłada się bezpośrednio na motocyklu. Mamy więc pewność, że żaden wąż lub insekt nie zakłóci nam snu, a jednoślad pozostanie naszą własnością.

 

 

Chociaż na pierwszy rzut oka takie rozwiązanie wydaje się świetne, to budzi jednak kilka wątpliwości. W końcu motocykl nie należy do najstabilniejszych pojazdów i ci, który podczas snu przekręcają się z boku na bok mogą się obawiać, że cała misterna konstrukcja się przewróci. Twórcy Mobeda twierdzą jednak, że w przypadku zaparkowania na twardym i solidnym podłożu oraz dodatkowego zabezpieczenia pasami nic takiego nie powinno się zdarzyć. Zwracają przy tym uwagę na to, że ich wynalazku można używać praktycznie wszędzie, nawet tam, gdzie rozbicie standardowego namiotu jest zabronione.

 

 

Zła wiadomość jest niestety taka, że Mobed nie pasuje do każdego modelu motocykla. Możliwość rozbicia namiotu na swoich pojazdach mają wyłącznie właściciele BMW R1200GS Adventure z roczników od 2006 do 2012 oraz BMW R1200GS produkowanego od 2004 do 2012 roku.

 

foto: mobed.eu

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska