Jakim autem do ślubu?

2016-10-04
Jakim autem do ślubu?

Jeśli nie liczyć przypadków wiecznych playboyów, to w życiu przeważającej większości facetów przychodzi moment, w którym trzeba się ustatkować.

Nie da się ukryć, że chociaż ceremonia ślubna jest świętem dwojga ludzi, to jednak większość decyzji jest podejmowana przez pannę młodą, a kompromis pomiędzy nowożeńcami zazwyczaj polega na tym, że przyszły mąż zgadza się na to, co proponuje mu jego narzeczona.

 

Motoryzacja to jednak męska domena i to właśnie facet powinien podjąć decyzję dotyczącą tego, jakim środkiem transportu para młoda przyjedzie pod kościół lub urząd stanu cywilnego. Bo chociaż pozwalamy kobietom na podjęcie wielu decyzji związanych z ceremonią, to jeśli i tę decyzję im pozostawimy to istnieje duże prawdopodobieństwo, że pojedziemy do ślubu karocą kopciuszka ciągniętą przez konie przystrojone pióropuszami. A tego chyba żaden facet by nie chciał. Niezależnie od tego, jak kocha swoją przyszłą żonę.

 

Zabytkowy samochód do ślubu

 

Ślub stwarza okazję do przejechania się samochodem, który na co dzień jest dla nas niedostępny. Popularnym i dobrym wyborem będzie auto zabytkowe, których na szczęście nie brakuje. Coraz więcej ludzi inwestuje w klasyczne samochody i potrafi je doprowadzić do stanu idealnego – często ich cacka wyglądają, jakby właśnie wyjechały z fabryki. Fan rodzimej motoryzacji chętnie wybrałby Warszawę, Fiata 125p lub nawet popularnego Malucha, a amerykańskiej Forda Mustanga, Chevroleta Impalę lub Dodge’a Challengera. Można oczywiście skorzystać z oferty firmy, która zajmuje się wynajmowaniem samochodów na uroczystości, ale tańszą opcją powinno być wypożyczenie auta od prywatnego właściciela.

 

Sportowy samochód do ślubu

 

Jeśli ktoś nie gustuje w klasycznej motoryzacji, a zadawanie szyku kojarzy mu się raczej z szybką jazdą, może rozejrzeć się za samochodem sportowym. Dla wielu nie ma przecież nic przyjemniejszego, niż przejażdżka konkretną, szybką furą z piękną dziewczyną u boku. Należy przy tym pamiętać o tym, aby nasz wybór był w dobrym guście – 20-letni niemiecki kabriolet może i w pewnych kręgach nadal zadaje szyku, ale wybór go na tę okoliczność nie będzie najlepszym pomysłem. Jeśli fundusze pozwolą, wybierzmy na przykład któryś z modeli Porsche (może poza 924), Ferrari lub Lamborghini (chociaż oczywiście zdajemy sobie sprawę, że nie jest to tania zabawa).

 

A jeśli nie zabytkowy i nie sportowy, to bezpiecznym wyborem będzie limuzyna – powinna przypaść do gustu obojgu nowożeńcom.

 

foto: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska