Rajd Hiszpanii: Ogier po raz czwarty mistrzem świata w Volkswagenie Polo WRC

Rajd Hiszpanii: Ogier po raz czwarty mistrzem świata w Volkswagenie Polo WRC

Wygrywając 52. Rajd Hiszpanii Sebastien Ogier dołączył do panteonu najlepszych rajdowych kierowców w historii – ma na koncie tyle samo tytułów mistrzowskich co Tommi Makinen i Juha Kankkunen i jeśli w następnych latach utrzyma formę, być może uda mu się zdetronizować swojego słynnego rodaka, Sebastiena Loeba.

Tradycji stało się zadość – chociaż Ogierowi do mistrzowskiego tytułu wystarczyłoby zajęcie najniższego stopnia na podium, to Francuz nie odpuszczał i po raz piąty w sezonie 2016 zajął pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej. Dzięki dobrej postawie w całym sezonie Jari-Mattiego Latvali i Andreasa Mikkelsena team Volkswagen Motorsport jest na najlepszej drodze do zdobycia mistrzostwa świata konstruktorów, chociaż ich triumf nie jest jeszcze pewny – wszystko zależy od dyspozycji Ogiera i Latvali podczas ostatnich dwóch rajdów sezonu (w Wielkiej Brytanii i Australii).

 

 

Hiszpania powitała kierowców i kibiców typowo angielską pogodą – pierwszy superoes na ulicach Barcelony odbył się w strugach deszczu, a jego zwycięzcą został Estończyk Ott Tanak. Drugie miejsce zajął Włoch Lorenzo Bertelli, który udowodnił że nie jest jedynie synem bogatych rodziców (jego matką jest Miuccia Prada – TA Prada), ale również potrafi jeździć samochodem.

 

 

Rajd Hiszpanii jest wyjątkową imprezą w kalendarzu WRC – to jedyny rajd, w którym rywalizacja odbywa się na dwóch rodzajach nawierzchni, szutrze oraz asfalcie. Wymaga to dużego wysiłku ze strony mechaników, który w bardzo ograniczonym czasie muszą wymienić mnóstwo elementów samochodu. Jest ich czterech i wspólnie pracują jak dobrze naoliwiona maszyna, a cała ekipa jednego teamu podczas rajdu liczy około 80 osób. Dzięki Luisowi Moyi (dwukrotnemu mistrzowi świata, byłemu pilotowi Carlosa Sainza), miałem okazję z bliska zobaczyć, jak taka impreza wygląda od kuchni. Hiszpan zdradził między innymi, że najważniejsze są opony, a podczas rajdu na jeden samochód przypadają aż 62. Aby spełnić restrykcyjne normy FIA, mechanicy muszą pamiętać chociażby o warunku minimalnej wagi i wziąć pod uwagę fakt, że jedna opona potrafi podczas rajdu zrobić się lżejsza aż o 2 kilogramy!

 

 

Ten, kto rajdy miał okazję oglądać tylko w telewizji, a uważa się fana sportów motorowych, powinien przy najbliższej możliwej okazji wybrać się na oes i zobaczyć to wszystko na własne oczy, a także posłuchać. Ryk co prawda niewielkich (bo zaledwie 1,6-litrowych), ale mocnych silników w samochodach WRC to prawdziwa symfonia dla uszu każdego miłośnika motoryzacji. Zadziwiająca jest lekkość i wdzięk, z jaką kierowcy pokonują kolejne zakręty, a także niesamowita precyzja ich działań. 

 

Chociaż Sebasian Ogier początkowo tracił kilkanaście sekund do Hiszpana Daniela Sordo, to jeden oes po drugim odrabiał tę stratę, by ostatecznie zwyciężyć. Mniej szczęścia mieli dwa pozostali kierowcy teamu Volkswagena – Jari-Matti Latvala stracił mnóstwo czasu z powodu awarii samochodu, ale dzięki Rally2 wrócił do rywalizacji, a nawet udało mu się wygrać Power Stage. Rajdu z pewnością nie będzie dobrze wspominać Andreas Mikkelsen, który dachował i musiał wycofać się z rywalizacji. Na tym incydencie skorzystał kierowca Hyundaia Thierry Neuville, który ostatecznie stanął na najniższym stopniu podium i dzięki temu wyprzedził Norwega o jeden punkt – walka o wicemistrzostwo w ostatnich dwóch rajdach tego sezonu z pewnością będzie emocjonująca. Wygląda na to, że po erze Citroena nastąpił czas dominacji Volkswagena.

 

W rajdzie brały udział dwie polskie załogi, ale tylko jedna z nich dojechała do mety. Hubert Ptaszek i Maciej Szczepaniak jadący Peugeotem 208 R5 musieli się wycofać z powodu awarii układu przeniesienia napędu. Do mety dojechała druga polska ekipa – Jakub Brzeziński i Jakub Gerber, którzy zajęli czwarte miejsce w swojej klasie.

 

 

Podczas spotkania z mediami jeden z dziennikarzy zapytał Andreasa Mikkelsena co decyduje o przewadze Ogiera nad resztą stawki. Norweg ze śmiechem odpowiedział – „Od kilku lat próbujemy się tego dowiedzieć!”.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska