Nowy Land Rover Defender: hit, czy kit?

2016-11-02
Nowy Land Rover Defender: hit, czy kit?

Jedna z największych terenowych legend: Land Rover Defender, została uśmiercona. Ale odrodzi się jak Feniks z popiołów, w nowej wersji. Tyle tylko że prawdziwi fani off-roadu mają wątpliwości, czy chcą takiego auta. Dlaczego, skoro na zdjęciach wygląda naprawdę nieźle?

No cóż, pieniądz nie śmierdzi. Land Rover sprzedawał Defendery wszędzie na świecie, ale nie w takiej liczbie egzemplarzy, w jakiej by sobie tego życzył. Ten wół pociągowy był jednym z ostatnich prawdziwych samochodów, opartych na mechanice, pozbawionych niepotrzebnych gadżetów, z napędem, który pozwalał wjechać wszędzie. Padł ofiarą księgowych.

 

Nowy Defender ma tylko nawiązywać do poprzednika, produkowanego przez dekady. W rzeczywistości będzie to najbardziej technologicznie zaawansowane auto ze znaczkiem Land Rovera, bardziej nawet niż Discovery.

 

 

 

Defender powstanie na płycie podłogowej Range Rovera (flagowego modelu). Będzie krótszy i bardziej poręczny, wykonany w całości z aluminium. Jego dzielność terenowa ma być spora, ale o porównaniu do pierwowzoru nie ma o czym mówić, to nie ta liga. Za napęd ma bowiem odpowiadać najnowsza wersja Terrain Response: system przyzwoity, ale opierający się raczej na elektronice niż mechanice. Ustawienia zmienia się pokrętłem, a nie dźwigniami, to chyba wszystko wyjaśnia.

 

Na liście opcji znajdą się systemy, o jakich właściciel byłego Defendera nawet nie słyszał i nie chciał słyszeć. Adaptacyjny tempomat, ostrzeżenie o martwym punkcie, asystent pasa ruchu. Te i inne gadżety ustawiają nowego Defendera raczej w jednej grupie z SUV-ami niż terenówkami.

 

Do napędu posłużą silniki, które już dziś montowane są w Evoque, Discovery, Range Roverze. Będą połączone ze skrzyniami manualnymi i automatycznymi. Jeden z modeli koncepcyjnych ma otwarty dach, tak jak Evoque Convertible, nie wiadomo, czy to rozwiązanie znajdzie zastosowanie w seryjnej produkcji.

 

Nowy Defender będzie sprzedawany od 2019 lub 2020 roku. Klientela na to auto będzie się znacznie różniła od tej, która decydowała się na jego poprzednika.

 

 

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska