Najdziwniejsze burdele świata

2016-11-10
Najdziwniejsze burdele świata

Domy publiczne istnieją tak długo, jak ludzkość, zgodnie z zasadą, że prostytucja to najstarszy zawód świata. Skoro są tak stare, paru osobom spowszedniały do tego stopnia, że postanowili je unowocześnić i uczynić wyjątkowymi. Poznajcie naprawdę niestandardowe burdele.

1. Obcy atakują!

 

Pokój, stojące na środku łóżko, na dole bar z drinkami, a obok pokojów łazienka dla panienek. Nuda, nuda, nuda! Takich domów publicznych są tysiące i ich stali bywalcy są znużeni. W Nevadzie wychodzą im naprzeciw.

 

Alien Cathouse to dom publiczny, którego niektóre pokoje urządzone są jak z filmów science-fiction. Nie chodzi tylko o zdjęcia obcych, ale cały wystrój. Można po prostu uprawiać w nich seks, ale także zostać „porwanym przez obcych”. A właściwie obce: przeszkolone lokatorki.

 

 

 

2. Burdel na kółkach

 

Jeśli klient nie może dojechać do burdelu, burdel przyjedzie do niego. Tak jak pizza na kolację, „chińczyk” na obiad albo nowy telefon komórkowy za przedłużenie umowy z operatorem, seks też może być dostarczony pod drzwi. W Wielkiej Brytanii dwie prostytutki uruchomiły „Passion Wagon”. To po prostu duży biały wan, którego tył przerobiony został na burdelowy pokój. Wygląda tak przytulnie, jakby był w budynku.

 

Samochód parkuje we wskazanym miejscu, klient podchodzi, załatwia sprawę i na tym koniec.

 

Takich pomysłów jest więcej, po Austrii jeździ Erotik Taxi, a w Nevadzie w Stanach Zjednoczonych przerobione na domy publiczne vany.

 

3. Seks w tłoku

 

Najbardziej przedziwne pomysły mają w temacie seksu Japończycy. Tam można znaleźć automaty z używaną bielizną i domy publiczne, gdzie prostytutki wyglądają jak uczennice.

 

W słynnej dzielnicy Shibuya jest burdel, który jest odpowiedzią na fetyszyzm bycia w centrum uwagi i uprawiania seksu na widoku. Nazywa się Pink Girl's Club. Tak naprawdę to imitacja metra. Wokół kręcą się ludzie, którzy udają pasażerów. Oraz ubrane w rozpoznawalny sposób prostytutki. Można je „molestować”, rozbierać i uprawiać z nimi seks tak, jakby się to robiło w metrze, na oczach innych pasażerów.

 

4. Tylko dla niepełnosprawnych

 

Para-Doxies to właściwie nie dom publiczny, ale fundacja. Z potrzeby serca utworzyła ją grupa potentatów w branży porno i produkcji gadżetów seksualnych ze Stanów Zjednoczonych. Doszli do wniosku, że osoby niepełnosprawne mają problemy z dotarciem do burdeli, a chciałyby to zrobić.

 

Para-Doxies pomaga więc ich dowieźć we wskazane miejsce, które jest w pełni wyposażone na potrzeby niepełnosprawnych. Firma działa w Nevadzie, a na koncie ma już wiele nagród za społeczne zaangażowanie.

 

5. Impreza z lalkami

 

Również w Japonii, w Tokio, znajduje się dom publiczny bez obsługi ludzkiej. Tak naprawdę to pokoje z dmuchanymi lalkami. Klienci nie uprawiają seksu z prostytutkami, ale z imitującymi je manekinami.

 

Manekiny są coraz bardziej zaawansowane technologicznie i wkrótce różnica między nimi, a ludźmi będzie niezauważalna. Może więc Japończycy po prostu przewidzieli przyszłość?

 

6. Świątynia dumania

 

Na koniec burdel, który już nie istnieje, a miał wielkie ambicje naprawiania świata. To amerykańska świątynia, nie dom publiczny (według zapewnień twórców), ale miejsce kultu. Nazywał się ten przybytek Phoenix Goddess Temple i był zarejestrowany jako związek wyznaniowy. Prostytutki nie były prostytutkami, ale kapłankami, a akt seksualny nie był aktem, ale oddawaniem czci bóstwu.

 

Niestety, amerykańscy urzędnicy okazali się gryzipiórkami bez poczucia humoru i należytego dla religii szacunku. Uznali, że to instytucja powołana do wyłudzania pieniędzy i dom publiczny pod przykrywką. Burdel został więc rozpędzony na cztery wiatry, a burdelmama osadzona w lokalnym ośrodku penitencjarnym.

 

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska