Bondage w 5 krokach: zwiąż ją!

2016-11-14
Bondage w 5 krokach: zwiąż ją!

Bez względu na to, jak oceniasz “50 twarzy Greya”, ta książka i nakręcony na jej podstawie film sprawiły, że kobiety stały się bardziej otwarte na łóżkowe eksperymenty, o których wcześniej nie było mowy. Więcej: one nie tylko się na nie zgadzają, ale łakną ich. Skoro tak: oto krótki poradnik, jak ją związać, by było jej naprawdę dobrze.

Wiązanie lub z angielskiego bondage (krępowanie) jeszcze kilka lat temu zarezerwowane było dla naprawdę doświadczonych par. Takich, które z niejednego pieca chleb jadły i niejednego w łóżku próbowały.

 

Masowy wysyp seks-shopów, a konkretnie ich oferta, wywrócił wszystko do góry nogami. Kajdanki, tasiemki do wiązania, specjalne sznury z delikatnych materiałów, to wszystko sprawiło, że zaczęliśmy się interesować zakazanym owocem. A potem świat zdobył dominujący Grey, który wiążąc Anastasię sprawił, że wiele innych kobiet postanowiło pozbyć się skrępowania i zażądać krępowania.

 

Jak się zabrać do tej zabawy, jeśli wcześniej nie miało się żadnych doświadczeń z bondage?

 

Przede wszystkim (po pierwsze) trzeba zacząć od uświadomienia sobie tego, że to jednak tylko zabawa. Nie ma mowy o prawdziwym skrępowaniu (czyli pozbawieniu wolności), choćby na chwilę. Partnerka nie może czuć strachu, nie może obawiać się, że gdyby chciała, nie da rady się wyswobodzić.

 

Po drugie, reguły trzeba ustalić zawczasu. Co wolno, a czego nie. Nie możesz dopuścić do sytuacji, gdy w ferworze podniecenia nie dosłyszysz słowa „nie”. Jeśli godzicie się na klapsy i świntuszenie, świetnie. Ale warto to wcześniej ustalić. Także to, ile ma trwać zabawa i do czego prowadzić.

 

Po trzecie, warto zrobić wcześniej zakupy. Bondage to nie jest zabawa w Jamesa Bonda, gdzie wiąże się ręce i nogi czym popadnie, np. czymś niedelikatnym. Seks-shopy pełne są tasiemek, specjalnych kajdanek, które nie poranią nadgarstków, łańcuszków i skórzanych opasek na ręce, połączonych tasiemkami. Oczywiście, możecie użyć pończoch i szali, ale warto zadbać wcześniej o akcesoria.

 

Po czwarte, musisz uświadomić sobie, po co to robicie. Kobieta ma być podniecona tym, że niczego nie widzi i niewiele jest w stanie zrobić. Pieszczoty mają być intensywne, inne niż zwykle. Musisz działać na te zmysły, które pozostają w uśpieniu, gdy wszystko widać. A więc dotyk i zapach. Idealną pomocą mogą okazać się aromatyczne olejki, delikatny masaż, pocałunki w miejsca, o których zwykle zapominasz w ferworze.

 

Po piąte i ostatnie: spełniajcie swoje niewypowiedziane fantazje, oprzyjcie grę na wspólnym zaufaniu. Wiedzcie, że fakt, że odgrywacie role (niewolnicy i władcy, w tym przypadku), nie będzie miał wpływu na wasze relacje. To dodatek do współżycia, nie danie główne.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska