Kiedy jest najlepsza pora dnia na seks?

2016-11-24
Kiedy jest najlepsza pora dnia na seks?

Kiedy najlepiej uprawiać seks? To zależy od tego ile ma się lat i czy jest się kobietą, czy mężczyzną. Nie mamy zbyt dobrych wiadomości: panie wolą wieczorami, a my rankami. Czy da się te preferencje pogodzić?

Skowronek z sową nigdy się nie dogada. Jeden wstaje rano pełen energii, drugi do południa nie wie jak się nazywa. Tak to działa, także w seksie. Okazuje się, że naukowcy potrafią to jakoś uśrednić i stwierdzić, kiedy mamy największą ochotę (i dlaczego), a kiedy w ogóle nie.

 

Problem jest jeszcze bardziej skomplikowany, ponieważ nawet w obrębie jednej płci wszystko zmienia się wraz z wiekiem. Na przykład mężczyźni 20-letni właściwie chcą to robić od rana do wieczora, nie dają się złamać stresowi, domowym obowiązkom i pracy. Już jednak 40-latkowie wieczorem w tygodniu są na ogół nie do poderwania: wyczerpani robotą nie potrafią zregenerować sił. Potrzebują spokoju raczej niż seksu.

 

Analogicznie z kobietami. 20-latki są gotowe na szybki seks rano, chociaż ulubiona pora kobiet w każdym wieku to późny wieczór. Dla 30- i 40-latek poranny seks jest właściwie wykluczony, ponieważ w ich głowach najwięcej miejsca zajmują sprawy związane z domem i pracą.

 

Kiedy pójdziemy jeszcze dalej, okaże się, że dla starszych mężczyzn najlepszą porą na seks jest wieczór tuż przed snem (godz. 20-22). Libido radykalnie spada po godz. 22, kiedy melatonina (hormon snu) wydziela się w największej ilości. Tak naprawdę najstarsze panie (50+) mają podobnie jak mężczyźni. Właściwie tylko u seniorów pora ochoty na seks przecina się: obie płcie mają ochotę na łóżko po kolacji, przed snem.

 

Najgorzej mają młodzi. Mężczyźni wstają rano i właśnie wówczas poziom testosteronu w ich organizmach jest najwyższy, a libido największe. Organizm wydaje komendę „do łóżka”. Jednak nie ma z kim, bo kobiety największe libido mają wieczorem, po 22. Trudno pogodzić skowronka, którym jest niemal każdy mężczyzna, z sową, która wydaje się być prawie każda kobieta.

 

Dr Paul Kelley z Oksfordu, który wykonał szczegółowe badania, doszedł do ciekawych wniosków analizując jeszcze jedną rzecz: jak często kochają się pary, które nie pracują. Nie chodzi o bezrobocie, bo wówczas stres hamuje chęć na seks, ale urlop. Z badań wynika, że obie płcie kochają się w ciągu dnia i robią to znacznie częściej niż zazwyczaj, kiedy siedzą w pracy. Poziom libido partnerów jest wówczas zbliżony, a czas nielimitowany.

 

Po raz kolejny potwierdza się teoria: wrogiem seksu jest praca. Im jej więcej, tym gorzej.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska