Czy seks w saunie to dobry pomysł?

2016-12-22
Czy seks w saunie to dobry pomysł?

Rozpala ciało i zmysły. Wiele par na samą myśl o wizycie w saunie zaczyna fantazjować o tym, żeby do kropel potu dołożyć te powstające podczas uprawiania miłości. Ale czy gorąca jak piekło sauna jest na pewno dobrym miejscem do seksu?

Jasne, że we wszystkich poradnikach z rodzaju „najciekawsze miejsca do uprawiania seksu” przeczytacie, że tak, idźcie do sauny. Ale czy naprawdę jest tam aż tak dobrze? Przyjżyjmy się sprawie bliżej.

 

Po pierwsze, sauna jest miejscem ekstremalnym, przynajmniej w momencie, w którym się w niej przebywa. Jej działanie na ludzki organizm jest długofalowo doskonałe: poprawia krążenie, skóra staje się dzięki niej zdrowsza, wzmacnia odporność. W Finlandii, gdzie z saun korzysta 90 proc. z 5,4 miliona obywatelki, a takich przybytków w całym kraju jest 1,6 miliona wiedzą o tym najlepiej i potrafią to udowodnić naukowo.

 

Sauna to nagość. Przynajmniej w swojej klasycznej formie. Do sauny powinno się wchodzić jedynie w ręczniku, który powinien stać zostać zrzucony. Pot ma wydzielać się na całej powierzchni ciała. Wcześniej trzeba się dokładnie umyć, a po kilku-kilkunastominutowej sesji radykalnie zmienić temperaturę: oblać lodowatą wodą, wskoczyć do balii z lodem, wytarzać w śniegu lub przynajmniej wziąć zimny prysznic.

 

Gdzie miejsce na seks w miejscu, w którym temperatura przekracza 100 stopni (choć są sauny łagodniejsze), jest sucho, wiele osób ma problemy z oddychaniem? No właśnie, czy fantazje aby nie wyprzedzają rzeczywistości?

 

Nie. Seks w saunie jest możliwy i wskazany, choć nie sądzimy, by był możliwy w jego najdłuższej i najbardziej ekstremalnej formie. Sauna raczej jest elementem gry wstępnej, ewentualnie miejscem na szybki numerek, a nie gniazdkiem, w którym para będzie w stanie kochać się przez cały wieczór, czy noc.

 

Raczej doradzamy pieszczoty, w tym te oralne niż przechodzenie do rzeczy. Partnerki na pewno docenią taką formę zainteresowania, tym bardziej jeśli na co dzień nie są specjalnie usatysfakcjonowane uwagą poświęcaną poszczególnym partiom ich ciała.

 

Sauna osłabia, usypia i spowalnia, na krótką metę oczywiście. Bardzo wysoka temperatura sprawia, że ciało „walczy o życie”. Właśnie w ten sposób wzmacnia się długofalowo. O ile nie ma żadnych przeciwwskazań (poza zakazem wstępu dla sercowców), by kochać się długo i namiętnie w saunie, to chyba lepszym pomysłem będzie rozpoczęcie od przebywania w niej przed całonocnym maratonem.

 

PS. Jeśli chcecie pobaraszkować, dajcie spokój innym i nie wybierajcie się do saun publicznych. Naprawdę większość osób udaje się tam dla zdrowia i relaksu. Zarezerwujcie domek z sauną i wówczas spróbujcie, to najlepsze rozwiązanie.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska