Dlaczego uprawiamy seks? Oto prawdziwa przyczyna!

2016-12-27
Dlaczego uprawiamy seks? Oto prawdziwa przyczyna!

Zastanawiasz się dlaczego uprawiamy seks? Odpowiedź jest przecież banalnie prosta. Zdecydowała o tym ewolucja! To jedyny sposób w jaki my, ludzie, możemy się rozmnażać! No i jeszcze z powodów hedonistycznych, bo to jest naprawdę przyjemne. Lecz od niedawna naukowcy są przekonani, że odkryli prawdziwą przyczynę wszystkich naszych seksualnych zachowań – jest inna niż mogłaby się wam wydawać. W sensie: naprawdę kompletnie inna. Przygotujcie się na wielkie zaskoczenie.

Okazuje się, że uprawiamy seks... dla dobra naszych dzieci. Naprawdę. Kiedy w wyniku stosunku seksualnego narodzi się dziecko, będzie ono o wiele zdrowsze niż gdyby powstało z materiału genetycznego tylko jednego rodzica.

 

Jeśli jesteś zdezorientowany i zadajesz sobie pytanie „o co im chodzi...?, to jeszcze chwilkę poczekaj. Krótkie wprowadzenie i będziesz wiedział, co chcemy ci przekazać. A właściwie naukowcy.

 

Po pierwsze, przypomnij sobie lekcje biologii w czwartej klasy podstawówki, kiedy uczono cię o rozmnażaniu płciowym i bezpłciowym. Przypominasz sobie, że jest rozmnażanie płciowe, jak u ludzi. To ten fajniejszy sposób rozmnażania, do którego potrzebne są dwie osoby.

 

Ale jest też rozmnażanie bezpłciowe, kiedy organizm klonuje się i rozmnaża samoistnie, bez udziału drugiego organizmu. Na przykład jednokomórkowa bakteria dzieli się na pół i tworzy „dziecko” poprzez replikację. Ok, jesteśmy już w gimnazjum.

 

Pamiętając o tym naukowcy z University of Stirling zbadali ponad 6 tys. rozwielitek, które czasami rozmnażają się płciowo poprzez stosunek z partnerem, a czasami bezpłciowo poprzez stosunek ze sobą. To znaczy w tym drugim przypadku po prostu klonują się.


Naukowcy porównali dzieci rozwielitek i odkryli, że latorośle powstałe drogą płciową są dwa razy bardziej odporne na choroby niż te powstała bezpłciowo. To oznacza, że te powstałe drogą płciową są dużo zdrowsze, podczas gdy klony są słabe jak hipsterzy na siłowni.

 

Dr Stuart Auld podsumował badania: „Jednym z najstarszych pytań w biologii ewolucyjnej jest – dlaczego seks w ogóle istnieje, jeżeli wymaga tyle czasu i energii?”.

 

No właśnie, to dobre pytanie...

 

„Seks tłumaczy obecność koguciego ogona, poroża jelenia i skomplikowanego tańca męskich osobników rajskich ptaków. Ale gdyby samica któregokolwiek z tych gatunków mogłaby spłodzić potomstwo sama, bez seksu, jej dzieci powinny zdominować gatunek, podczas gdy pozostałe samice patrzyłyby na zbędnych samców walczących i popisujących się przed nimi i sobą. Dlaczego więc nie jesteśmy otoczeni przez sklonowane organizmy?” - pyta dr Auld.

 

I odpowiada: „Po porównaniu sklonowanych i poczętych płciowo dzieci tych samych matek, odkryliśmy, że te powstałe drogą płciową rzadziej chorują. Ciągła potrzeba odpierania nowo powstałych chorób tłumaczy występowanie rozmnażania płciowego. Pomimo jego wysokich kosztów energetycznych”.

 

A zatem: wszystko nie dla przyjemności, ale dla zdrowia dzieci.

 

Źródło: askmen.co.uk

Foto: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska