Recepta na więcej seksu: wspólne słuchanie muzyki

2017-01-01
Recepta na więcej seksu: wspólne słuchanie muzyki

Jeśli chciałbyś ze swoją partnerką chodzić częściej do łóżka, zacznij od zaopatrzenia się w dobre audio. Nie, nie musisz jej puszczać erotycznej muzyki, nie chodzi o to. Musicie słuchać wspólnie, wówczas patent zadziała.

Łagodzi obyczaje, ale jak się okazuje, nie tylko. Wpływ muzyki na organizm jest gigantyczny: podnosi ciśnienie, wywołuje emocje (czasami pozytywne, czasami negatywne), jest powodem rozmów, sporów i kłótni. Także porozumienia ponad podziałami.

 

Jak się okazuje, muzyka ma też gigantyczny wpływ na życie seksualne. Nie tylko – jeśli jest odpowiednia – nastraja do igraszek, nie tylko stanowi dla nich tło. Ale także, mówiąc wprost, podnosi libido parom.

 

Badania nie pozostawiają wątpliwości. Zleciła je amerykańska firma Sonos, producent głośników i elektroniki użytkowej. Wzięło w nich udział 30 tys. osób.

 

Po pierwsze, wyszło na jaw, że słuchanie muzyki jest lepsze. Osoby słuchające muzyki czuły się szczęśliwsze, bardziej otwarte i bardziej optymistyczne od tych, które jej nie słuchają lub te, dla których jest ona tylko tłem do wykonywania codziennych czynności.

 

Po drugie, a dla nas kluczowe, okazało się, że wspólne słuchanie muzyki w parach prowadzi do łóżka. Pary słuchające muzyki razem uprawiają miłość średnio 3,2 raza w tygodniu, podczas gdy pary, które tego wspólnie nie robią, dwukrotnie rzadziej (1,6 raza). Mniej więcej w połowie stawki mieszczą się pary, które muzyki słuchają, ale oddzielnie.

 

Co więcej, pary wspólnie słuchające muzyki zadeklarowały większą satysfakcję z seksu. Współżycie sprawia im po prostu większą radość (o 161 proc. większą). Zbadano to w ten sposób, że poproszono badanych, by swoją satysfakcję umieściły na 10-punktowej skali. U słuchających wspólnie muzyki znalazła się ona na najwyższym poziomie.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska