Smak kobiety

Smak kobiety

Seks oralny zajmuje mocne pierwsze miejsce w damskim rankingu idealnych prezentów walentynkowych. Mam nadzieję, że podzielacie nasz entuzjazm. Dla kobiety to najprostsza droga do orgazmu. I nic nie kosztuje. Jedna prośba. Pozwólcie nam porządzić.

Czujemy się wtedy swobodniej, a i wam się to opłaci. – Dobrze, jak on daje mi się poprowadzić, powiedzieć na co mam ochotę. Albo pokazać, bo tak jest czasem łatwiej – przyznaje Jola. – Tylko nie lubię słowa mineta, choć pochodzi od wdzięcznej francuskiej „koteczki”. Wolę „cunnilingus”.

 

Podobno „koteczkę” najlepiej robią kobiety. Przede wszystkim, wiedzą co zadziała. I są delikatne – to decyduje o sukcesie. Co więc radzą? – Niech panowie najpierw rozgrzeją kobietę. Klasyczna gra wstępna. Najprostsza, choćby całowanie wewnętrznej strony ud. Nurkowanie językiem w pochwie to też forma rozgrzewki. Bo tak naprawdę gwiazdą jest tu łechtaczka – podkreśla Dorota, która uprawia seks i z facetami, i z kobietami. – Trochę to trwa, zwykle z kwadrans i to dość monotonne: robimy, robimy i robimy, nie spoglądając co chwilę, czy dziewczyna dobrze się bawi. Clitoris jest najwrażliwszą częścią jej ciała, więc na początek warto pieścić same wargi, by ją przygotować. Dokładnymi, wilgotnymi pociągnięciami całe ich wnętrze, od dołu do góry, z jednej i drugiej strony. Zachowując cały czas miękki język i luźną szczękę. Kiedy ma się wrażenie, że dziewczyna jest gotowa – zwykle po paru minutach, można przejść do łechtaczki: wziąć ją do ust i possać chwilę, buszując obok językiem. Na początek bardzo lekko, lżej nawet, niż wydaje się, że jest OK. Bo jest naprawdę totalnie wrażliwa. Jeśli partnerka się nie odsunie i nie zaprotestuje, trzeba już konsekwentnie zajmować się tym najdelikatniejszym miejscem, nie wybijając dziewczyny z rytmu. Tylko przed samym szczytem – tu warto się z nią umówić na jakiś znak, że to zaraz – radzę na sekundę przystopować, odsunąć się i powrócić – to wzmocni orgazm, podobnie jak u faceta. Damskie bateryjki działają jednak dłużej, więc można spróbować jeszcze raz zrobić jej dobrze. Nie każda z pań będzie miała na to ochotę, to indywidualna sprawa – dodaje Dorota. – Wymieniłam podstawowe zasady. Reszty niech chłopcy sami się nauczą. Mają szansę doprowadzić dziewczynę do szaleństwa.


Liczy się zapał do pracy. Pokażcie jej, że to lubicie. Kobiety uwielbiają mężczyzn, którzy dają im oral. I raczej nie mają zastrzeżeń co do ich umiejętności. Przeciwnie, są zachwycone! Świadomość, że facet fascynuje się ich cipką, bardzo paniom pochlebia. Jak to okazać? Łapczywie oblizując palce, które przed chwilą tam były, szukając okazji, żeby to powtórzyć. Pamiętajcie, że my przy seksie oralnym nie widzimy twarzy partnera i go nie słyszymy, więc bazujemy tylko na tym męskim entuzjazmie. Dajcie nam go poczuć, a będziemy wasze.


Wiedzcie, że dla kobiet cunnilingus mógłby trwać w nieskończoność. I tu zaczyna się stres: denerwujemy się, że partner się znudzi albo zmęczy. Tym bardziej że aby otrzymać najmocniejszą przyjemność, większość pań wyłącza funkcję głośnego, filmowego jęczenia, zwykle są ciche i koncentrują się na sobie. Dlatego zaspokoi je facet, który naprawdę chce się nimi zająć: cierpliwy i ciekawy ich reakcji, stawiający na rozwój sytuacji, a nie efektowne show. Zresztą i tym można się pobawić. Zasłońcie jej oczy – odważni mogą ją też lekko związać. Niech dziewczyna nie dostaje innych bodźców niż wasz język.


– Nigdy nie miałam orgazmu pochwowego, ale przy minetce dochodzę za każdym razem. My po prostu jesteśmy inaczej skonstruowane. Z jakiegoś powodu łechtaczka odbiera tysiąc razy silniej- szy sygnał niż pochwa. W szczytowych momentach wyrywam mu się, nie mogę wytrzymać z podniecenia i on musi mnie trzymać. Ale uwielbia, kiedy taka jestem, zawsze mi to powtarza. A ja kocham go właśnie za to. Więc albo sama robię sobie dobrze podczas stosunku albo błagam o minetę. Przecież po moim orgazmie możemy się jeszcze kochać. To nawet słodkie – nie ma już presji żebym ja szczytowała, liczy się tylko on, więc robię wszystko na co ma ochotę – mówi Małgosia. – Znam niezłą sztuczkę, ale dla ambitniejszych. Łączy seks oralny z analnym. Trzeba dodatkowo wsunąć delikatnie nawilżony czubek palca do jej pupy – i minimalnie poruszać nim w górę i w dół. Rozkoszne przeżycie! Plus, przy orgazmie automatycznie zaciskają się wszystkie mięśnie w tych okolicach i on zawsze to poczuje. To chyba jedyny na świecie domowy sposób sprawdzenia, czy kobieta faktycznie weszła na szczyt.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska