Zdrajca pozostanie zdrajcą!

2017-04-03
Zdrajca pozostanie zdrajcą!

Porzućcie wszelką nadzieję. Jeśli zostaliście zdradzeni, wszystko wskazuje na to, że to się powtórzy, bez względu na to, jak bardzo partnerka by przepraszała. Z kolei jeśli to wy zdradziliście, to prawdopodobnie początek serii...

Zdrada to jedna z najmniej przyjemnych rzeczy, oczywiście o ile to my jesteśmy zdradzeni. Bo w drugą stronę działa to jednak... hmm... trochę inaczej. Czy istnieje możliwość pojedynczego skoku w bok i poprzestaniu na tym? No cóż, naukowcy mają co do tego poważne wątpliwości.


Z najnowszych badań opublikowanych w „Nature Neuroscience” wynika, że seryjnie zdradzający to raczej norma niż wyjątek od reguły. Zdrada jako zjawisko napędza się sama. A odpowiada za to mózg.

 

Bez względu na to, czy osoba zdradzana jest zdradzającemu naprawdę bliska, zdrada wywołuje poczucie winy. Dlaczego? To kwestia wychowania, poczucia przyzwoitości, religii, która jej zakazuje. Tego po prostu nie wolno robić, a jednak ludzie to robią (ok. 50 proc. kobiet i 70 proc. mężczyzn).

 

Jak dowodzą naukowcy, mózg jest tak zaprogramowany, że każde kolejne kłamstwo, w tym zdrada, powoduje coraz mniejsze poczucie winy. Za pierwszym razem drzemy włosy z głowy, sami sobie przysięgamy, że nigdy więcej. Jeśli sprawa wyjdzie na jaw, to przysięgamy też partnerowi. Potem przychodzi drugi raz, trzeci i kolejne. I za każdym razem to poczucie winy zmniejsza się. „Dochodzi do adaptacji do sytuacji. Po prostu przystosowujemy się do nowego, nasz mózg zaczyna traktować to jako normę. Poczucie winy zanika, a w związku z nim nie uruchamiane są wszelkie negatywne emocje towarzyszące zdradzie” – piszą naukowcy.

 

Zatem mityczny seryjny zdrajca wcale nie jest aż tak mityczny. To realna osoba, której mózg pracuje w inny sposób niż u osoby wiernej. Jaki z tego wniosek? Chyba tylko taki, by poważnie rozważyć przeprosiny partnerki i ponowne jej zaufanie. To może nie zadziałać...

 

Foto: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska