Uprawiamy dużo seksu bez zabezpieczenia. Naprawdę dużo

2017-04-03
Uprawiamy dużo seksu bez zabezpieczenia. Naprawdę dużo

Wydawać by się mogło, że nawet pomimo polityki konserwatywnych rządów w niektórych krajach z edukacją seksualną nie jest tak źle, a zwłaszcza w jednym z podstawowych jej aspektów, dotyczącym konieczności zabezpieczania się. Niestety, prawda wygląda nieco inaczej.

Chociaż zapewne nie brakuje ludzi, którzy mają w życiu jednego seksualnego partnera/partnerkę, to jednak zdecydowana większość ma na swoim koncie więcej mniej lub bardziej poważnych relacji o wiadomym charakterze. Serwis Superdrug Online Doctor postanowił zapytać swoich użytkowników o to, czy przed i w trakcie seksu pamiętają o zabezpieczeniu się przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Na ich pytania odpowiedziało 1000 Amerykanów i Amerykanek oraz 1000 obywateli państw europejskich. Wyniki są… cóż, co najmniej niepokojące.

 

Okazało się bowiem, że niemal dwie trzecie ankietowanych ze Stanów Zjednoczonych przyznało się do uprawiania seksu bez zabezpieczenia, a 29,1% na pytanie, jak często robi to w ten sposób, odpowiedziało „za każdym razem”. 17,9% nie zabezpiecza się jedynie „czasami”, natomiast 8,9% „prawie zawsze”. Do minimalizowania ryzyka zachorowań przyznało się 34,5% ankietowanych.

 

Nieco lepiej wygląda świadomość wśród Europejczyków, chociaż nadal sporo można by poprawić. O zabezpieczeniach zawsze pamięta 44,9% ankietowanych, natomiast 18,2% nie dba o to nigdy. Co ciekawe, zarówno w przypadku Amerykanów, jak i mieszkańców Europy, to kobiety są bardziej niefrasobliwe od mężczyzn, co widać na grafice poniżej:

 

 

W większości przypadków ankietowanych nigdy nie interesowało, czy ich partner seksualny kiedykolwiek badał się na okoliczność chorób wenerycznych. Cóż, to akurat nas nie dziwi – pytanie z całą pewnością nie zależy do najlepiej odbieranych przez drugą stronę…

 

 

foto: fanchin / iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska