Seks i alkohol: wybierz czerwone!

2017-04-19
Seks i alkohol: wybierz czerwone!

Alkohol spożywany w umiarkowanych ilościach ma dobry wpływ na życie seksualne. Spożywany regularnie i w większych ilościach: wręcz przeciwnie. A jaki jest najlepszy alkohol, jeśli już o tym mówimy?

Badania nie pozostawiają wątpliwości. Ludzie, jeśli się napiją, robią się napaleni. Chce im się. Mowa oczywiście o mniejszych dawkach, większe są groźne, bo – upraszczając – wyłączają w mózgu ośrodki odpowiedzialne za kontrolę zachowań, logiczne myślenie i przewidywanie konsekwencji swoich działań. To dlatego po upiciu się łatwo wylądować w łóżku z osobą, z którą na trzeźwo wylądować by się nie dało.

 

Ale czy są alkohole lepsze i gorsze? Jak się okazuje tak. Mocne alkohole działają zbyt szybko i zbyt gwałtownie. Ochota na seks przychodzi, ale nie jest on ani tak przyjemny, jakby się można tego spodziewać, ani tak dobry w ujęciu technicznym.

 

Królem alkoholi pasujących do seksu jest czerwone wino. I to władcą absolutnym, nie mającym konkurencji, jak wskazują badania. Osoby pijące rozsądne ilości czerwonego wina są bardziej namiętne, chętniejsze do rozpoczęcia współżycia, bardziej otwarte, ale wciąż rozsądne na tyle, by później nie żałować tego, co się wydarzyło.

 

Rzecz dotyczy obu płci. U mężczyzn czerwone wino podnosi poziom testosteronu. To znaczy technicznie wygląda to tak, że wino blokuje enzym UGT2B17, który sprawia, że poziom testosteronu nie spada. A testosteron to najważniejszy z hormonów. To dzięki niemu rośnie i utrzymuje się na wysokim poziomie libido.

 

A kobiety? Też powinny zrezygnować z białego wina i drinków, nawet tych z palemką, by zostać przy czerwonym winie. Z badań wynika, że tylko ten alkohol powoduje, że krew napływa do stref erogennych, czyniąc je wrażliwszymi. Z kolei te strefy dają znaki mózgowi, że czas na... no sami wiecie na co.

 

Zatem zapomnijcie o innych alkoholach. Jeśli chcecie więcej seksu, przejdźcie na czerwoną stronę mocy.


Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska