2017-04-20
Czy można złamać penisa?

Odpowiedź na postawione w tytule pytanie jest trudna, bo brzmi tak i nie. Poczytajcie o tym, jak się zabezpieczyć przed tym męskim koszmarem.

 

Nie można złamać penisa, bo w penisie nie ma kości. No jasne, wydawałoby się, że można tak odpowiedzieć i zakończyć temat. Tyle tylko że to nie rozwiązuje problemu. Bo problem, o którym chcemy wam odpowiedzieć istnieje.

 

Otóż potocznie „złamanie penisa” to rzadka forma urazu naszego najlepszego przyjaciela. W języku medycznym oznacza przerwanie ciągłości błony białawej w trakcie wzwodu. W języku, którego chcielibyśmy używać, by lepiej wszystko wytłumaczyć, to bolesne i niebezpieczne wygięcie członka, którego następstwa bywają opłakane.

 

Skąd się to w ogóle bierze? No cóż, najczęściej od dzikiego seksu, kiedy kontrolę nad wszystkim ma partnerka, choć bywa, że do urazu dochodzi w czasie masturbacji. Złamaniu penisa sprzyjają takie pozycje jak na pieska, ujeżdżanie i wszelkie inne, kiedy to kobieta dyktuje tempo.

 

Właśnie wówczas penis może się radykalnie wygiąć. Tak bardzo, że – uwaga – słychać trzask! Wiemy, że teraz jest wam bardzo nieprzyjemnie, na samą myśl o tym, ale wolimy, żeby bolało podczas czytania niż na żywo. Wybaczcie.

 

Złamanie penisa występuję zawsze i tylko podczas erekcji. Następstwa są – wybaczcie ponownie – straszne. Silny ból, natychmiastowy koniec erekcji, bardzo duży siniak, możliwe uszkodzenie cewki moczowej.

 

Uraz, o którym mówimy, zdarza się niezwykle rzadko. To zaledwie kilka tysięcy przypadków rocznie, ale na całym świecie. Biorąc pod uwagę liczbę stosunków seksualnych (nie mówiąc o przypadkach masturbacji), przyznacie, że to niewiele.

 

Co zrobić w przypadku złamania penisa? Natychmiast udać się do lekarza. Jedynym ratunkiem dla najlepszego przyjaciela jest operacja.

 

A jak uniknąć tej potworności? No cóż, trzeba uważać. Jeśli sprawy wymykają się spod kontroli, a partnerka daje się ponieść emocjom, jakby jutra miało nie być, to należy schłodzić atmosferę. Bo jutro nadejdzie...

 

Foto: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska