Seks w miejscach publicznych: jak, gdzie i kiedy?

2017-04-21
Seks w miejscach publicznych: jak, gdzie i kiedy?

Jedna z podstawowych seksualnych fantazji, by wreszcie opuścić łóżko i zacząć się kochać w miejscach, w których możemy być nakryci przez innych, wciąż pozostaje głównie fantazją. Chociaż odważnych przybywa. Jak, gdzie i kiedy to robimy?

Nasze opowieści przy piwie to jedno, a rzeczywistość drugie. No cóż, jeśli chodzi o seks poza domem, to wciąż pozostało wiele do zrobienia. Lubimy się chwalić, że robiliśmy to tu i ówdzie, tyle tylko, że pomyliliśmy real z fantazjami. Badania nie pozostawiają wątpliwości: zaledwie jedna na pięć osób ma doświadczenia z seksem w miejscu publicznym. Nie aż tak wiele, prawda?

Tym bardziej, że deklarację chęci takiej formy współżycia składa ponad połowa badanych. Aż dziw bierze, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni chcą, a nie wszyscy to robią. 56 proc. facetów twierdzi, że seks w miejscach publicznych ich kręci i będą próbowali. Takie samo zdanie ma 44 proc. kobiet.

 

A jednak zdarza się niektórym. Na swojej liście przygód tę formę aktywności mogą umieścić zwłaszcza młodsi. Wcale jednak nie kochają się na zewnątrz dlatego, że ich głowy są wypełnione brudnymi myślami, ale raczej dlatego, że… nie mają gdzie tego robić. Są „bezdomni” (w domu rodzice oglądają telewizję), zatem z musu próbują „na mieście”.

 

Jeśli już, to jak sądzicie, gdzie kochają się pary, które lubią ryzyko? Odpowiedź może was zaskoczyć. Najpopularniejsze wcale nie są publiczne toalety. Te w barach i klubach oraz centrach handlowych. O ile w Europie nie są one aż tak ryzykowne, o tyle w Stanach Zjednoczonych dużo bardziej. Tamtejsze kibelki nie izolują delikwentów całkowicie, jak to ma miejsce u nas. Wszystko widać i słychać, jest ryzyko. Dlatego seks w publicznych toaletach był doświadczeniem zaledwie 10 proc. osób.

 

Numerem jeden na liście są parki. Wpisujcie miasta, które parki w waszych miastach są tymi, o których „mówi się”, że seksu jest w nich najwięcej. Aż 17 proc. ankietowanych twierdzi, że miało seks w parku.

 

Kolejne miejsca na liście zajmują plaże (13 proc.) i wspomniane toalety publiczne, a dalej garaże (9 proc.) i… praca. Fantazja z koleżanką siedzącą na kserokopiarce chyba nie kręci aż tylu osób ile można by się spodziewać.

 

Ostatnie miejsce na liście zajmuje przymierzalnia w sklepie z ubraniami. Seks w przymierzalni był doświadczeniem 5 proc. badanych.

 

Sami widzicie, że pozostało wiele do zrobienia. Zatem, do dzieła!

 

Foto: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska