Wiązanie (bondage). Podręcznik dla początkujących

2017-04-26
Wiązanie (bondage). Podręcznik dla początkujących

Kiedyś krępowanie było zabawą dla zaawansowanych kochanków. Ale po „50 twarzach Greya” zmieniło się wszystko. Dziewczyny tego chcą. A jeśli tak, to my faceci musimy się tego nauczyć, o ile wcześniej nie umieliśmy. Według nas warto.

Zaufanie

 

Żadna kobieta nie zgodzi się na bondage, jeśli nie ma do partnera zaufania. To nie jest zabawa podczas spotkania na jedną noc dla ludzi, którzy nie planują się nigdy więcej spotkać. Zatem zaufanie.

 

A po drugie, no właśnie, zabawa. Trzeba zacząć od uświadomienia sobie tego, że to jednak tylko zabawa. Nie ma mowy o prawdziwym skrępowaniu (czyli pozbawieniu wolności), choćby na chwilę. Partnerka nie może czuć strachu, nie może obawiać się, że gdyby chciała, nie da rady się wyswobodzić. Jesteście aktorami, a nie przestępcami.

 

Słowo bezpieczeństwa

 

Reguły trzeba ustalić zawczasu. Co wolno, a czego absolutnie nie. Nie możesz dopuścić do sytuacji, gdy w ferworze podniecenia nie dosłyszysz słowa „nie”. Jeśli godzicie się na klapsy i świntuszenie, świetnie. Ale trzeba to wcześniej ustalić. Także to, ile ma trwać zabawa i do czego prowadzić.

 

Pod żadnym pozorem nie wykorzystuj bondage do przekraczania granic, które ona wcześniej wyznaczyła. Jeśli nie zgadzała się na seks analny, nie próbuj go, korzystając z tego, że ma na rękach kajdanki. To nie o to chodzi w tej zabawie. Rozumiesz, prawda?

 

Zamiast blokującego słowa „nie” warto ustalić wcześniej słowo bezpieczeństwa. To może być jakakolwiek nazwa. Na przykład „Sycylia”. Albo „Paryż”. Wypowiedzenie go wstrzymuje zabawę lub nakazuje cofnięcie się o krok.

 

Materiały

 

Wierz nam, kobiety mają delikatną skórę, dużo bardziej delikatną niż nasza. Nie używajcie linek, prawdziwych kajdanek, sztucznych materiałów, takich które uczulają. Jedwab, delikatne materiały, w to powinniście się zaopatrzyć.

 

Zakupy

 

Skoro jesteśmy przy materiałach, to warto zrobić wcześniej zakupy. Bondage to nie jest zabawa w Jamesa Bonda, gdzie wiąże się ręce i nogi czym popadnie. Sex-shopy pełne są tasiemek, specjalnych kajdanek, które nie poranią nadgarstków, łańcuszków i skórzanych opasek na ręce, połączonych tasiemkami. Oczywiście, możecie użyć pończoch i szali, ale warto zadbać wcześniej o akcesoria. Wizyta w sex-shopie otworzy też waszą głowę: uruchomi wyobraźnię.

 

Do zakupów dołączcie nożyczki! Takie zwykłe, prawdziwe. Naprawdę rozwiązywanie supełków nie jest seksowne. A chodzi o to, by pewne rzeczy można było przeciąć błyskawicznie.

 

Pieszczoty

 

Po co to w ogóle robicie? Zacznij od tego. Dla rozkoszy! Kobieta ma być podniecona tym, że niczego nie widzi i niewiele jest w stanie zrobić. Pieszczoty mają być intensywne, inne niż zwykle. Musisz działać na te zmysły, które pozostają w uśpieniu, gdy wszystko widać. A więc dotyk i zapach. Idealną pomocą mogą okazać się aromatyczne olejki, delikatny masaż, pocałunki w miejsca, o których zwykle zapominasz w ferworze „walki”.

 

Jeśli wszystko się uda, naprawdę będziecie do tego wracać.


Foto: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska