Kobiety też mają poranną erekcję... Albo coś na jej kształt

2017-04-26
Kobiety też mają poranną erekcję... Albo coś na jej kształt

Kto z nas tego nie zna? Wstajesz z łóżka i nie możesz się nawet wysikać. Aż dopóki erekcja nie ustąpi. No tak – wzwód to świetna rzecz, ale czasami potrafi przeszkadzać.

No i teraz wyobraźcie sobie, że kobiety mają podobnie! Mimo że nie mają penisa, mają erekcję. Albo raczej coś, co jest jej odpowiednikiem.

 

Nocą kobietom nabrzmiewają wagina i łechtaczka (która jest przecież damskim odpowiednikiem penisa). Nie tylko nabrzmiewają, ale też stają się bardziej czerwone. Czyli innymi słowy napływa do nich krew. Zupełnie tak samo jak wtedy, kiedy są podniecone. Dlaczego tak się dzieje? W ten sposób narządy rodno-przyjemnościowe na swój sposób same się konserwują. Dochodzi się do tego w fazie snu nazywanej REM.

 

Ale uwaga – to, że kobiety rano budzą się z czymś, co odpowiada naszej erekcji, wcale nie znaczy, że automatycznie są podniecone. Taki wniosek jest błędny. Zresztą przypomnijcie sobie jak to jest z wami. Czasami, kiedy się budzicie, zupełnie nie myślicie o seksie. Myślicie raczej: „Natychmiast muszę się odlać!” albo „Znowu spóźnię się do pracy!”.

 

To jednak wcale nie znaczy, że ochota na seks i pozostałości po nocy w damskich genitaliach nie mogą iść ze sobą w parze. Oczywiście, że mogą. Tym bardziej, że, jak mówią inne badania, ludzie na ogół najbardziej lubią uprawiać seks nie wieczorem, ale po przebudzeniu, a na pewno przed południem.

 

Zresztą – tak na marginesie – to się całkiem dobrze składa! Bo żaden seks nie jest dla nas zdrowszy i przyjemniejszy niż poranny seks. Nie dość, że poranny seks wzmacnia nasz system immunologiczny to jeszcze z powodu szczytującego poziomu testosteronu facet z reguły rano może dłużej!

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska