Seks analny. 5 rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim zaczniesz…

2017-05-24
Seks analny. 5 rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim zaczniesz…

Pociąga, jak owoc zakazany. Zazwyczaj namawiamy my, faceci. A kobiety się zgadzają lub nie, częściej nie. Ale jeśli już tak, to zanim zaczniecie, musisz to wiedzieć.

 

1. Ona może tego nie polubić

 

Seks w drugą dziurkę to nie jest zabawa dla par, które spotkały się na jedną noc (wyłączając specyficzne upodobania niektórych kobiet). Raczej ten typ współżycia preferują osoby darzące się zaufaniem. Do tej zabawy potrzebny jest bowiem 100-procentowy luz psychiczny. Jednak mimo wszystko, nawet gotowe na zbliżenie kobiety, po wszystkim już rezygnują z kolejnych razów. Dlaczego? No cóż, przyczyny mogą być dwie. Pierwsza: to po prostu bolało i nie sprawiało przyjemności, mimo że wszystko zostało przeprowadzone książkowo. Druga: bolało i nie sprawiało przyjemności, bo zostało przeprowadzone źle. Zatem jeśli już się za to zabieracie, musisz wiedzieć, że wszystko może skończyć się porażką, pewnego rodzaju niesmakiem. No i końcem przygody z seksem analnym.

 

2. Ty możesz to bardzo polubić

 

Wbrew pozorom seks analny nie jest wybierany przez mężczyzn i kobiety dlatego, że dostarcza jakichś niesamowitych przeżyć. Tak, w obycie kobiety jest ciaśniej, to może być przyjemne. No ale bez przesady. Raczej nie chodzi o to, cała rzecz toczy się gdzieś w głowie. To zabawa w dominację-oddanie się. Nas kręci raczej to, że posiadamy partnerkę całkowicie. Ją, że w całości się oddaje. Taka rzecz może bardzo się spodobać, obu stronom zresztą. A seks analny może wejść do stałego repertuaru łóżkowych igraszek. Czy to źle? Ani źle, ani dobrze, ale warto wiedzieć.

 

3. Bez nawilżenia nie podchodź

 

Jeden z podstawowych błędów, kiedy rozpoczyna się przygodę z tą formą współżycia. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni, nie doceniamy faktu, że odbyt nie ma nawilżenia. W pochwie znajdują się gruczoły Bartholina, które produkują wydzielinę non-stop. Trzeba kochać się naprawdę długo i intensywnie, by wilgoci zabrakło. Tymczasem w drugiej dziurce nie ma jej w ogóle, nawet na początku. Błędem jest myślenie – co zdarza się w podnieceniu – że wystarczy pot, ślina, czy właśnie wydzielina z pochwy, by „smarowanie” funkcjonowało. Nie będzie funkcjonowało. Bez środka nawilżającego, najlepiej żelu na bazie wody, seks analny będzie partnerkę bolał, nie będzie dla niej przyjemny. Acha, czym droższy preparat, tym lepiej. Jeśli chcesz się bawić w ten sposób, a ona też chce, to nie oszczędzajcie na jej pupie.

 

4. Gra wstępna na palcach

 

Kolejna rzecz, o której pary zapominają w ferworze walki. Odbyt jest mięśniem, który zaciska się naprawdę silnie, z wiadomych powodów. Dlatego wtargnięcie weń sporego przedmiotu, a takim jest penis, musi być wtargnięciem delikatnym. A tak naprawdę powinno je poprzedzić wtargnięcie innych, o mniejszych gabarytach. Zacznijcie od dłuuugiej, rozluźniającej gry wstępnej. Właśnie wówczas jest czas na pieszczoty odbytu palcami, delikatne ich wsuwanie (ze środkiem nawilżającym), rozluźnianie zarówno mięśnia, jak i uspokajanie psychiki. Na coś ostrzejszego niech czas przyjdzie potem.

 

5. Można się pobrudzić

 

Wielu z nas całkowicie abstrahuje od tego, do czego się zabiera. Panowie, pupa to pupa. Technicznie nie służy ona do seksu, tylko do czegoś znacznie mniej seksownego. I jeśli mamy odwagę, by się do niej zabierać, a partnerka ma odwagę, by tego chcieć, to musimy być świadomi, że czasami można się pobrudzić. Nawet odpowiednie przygotowanie ze strony kobiety (prysznic, podmycie, lewatywa nawet) nie gwarantują, że jakieś resztki się nie zostaną. A przy długim seksie coś może się z drugiej dziurki wydostać. Lepiej wiedzieć o tym wcześniej niż być później zszokowanym. Praktycy doradzają używanie prezerwatyw. Także tym, którzy na co dzień ich nie potrzebują. I także dlatego, by po zbliżeniu analnym i zdjęciu prezerwatywy, można przejść do tradycyjnego seksu, bez konieczności prysznica. W przeciwnym razie jest to niedopuszczalne. Bakterie z drugiej dziurki mogą poważnie zaszkodzić tej pierwszej. A tego przecież nikt nie chce.

 

Powodzenia!

 

Foto: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska