5 reguł ostrego seksu

2017-05-29
5 reguł ostrego seksu

Oboje macie ochotę zabawić się troszkę ostrzej niż na co dzień. Super! Zanim zaczniecie, upewnij się, że znasz podstawowe zasady dotyczące nieco bardziej wyuzdanej zabawy.

Ostry seks? Polacy deklarują, że od czasu do czasu go lubią. Coraz częściej także Polki. Problem na dzień dobry jest jednak taki, że pojęcie jest na tyle enigmatyczne, że każdy rozumie je inaczej. Dla jednego ostry seks to będzie po prostu szybsza penetracja w rzadko wybieranej pozycji. Dla innego zaś symulowanie gwałtu (jedna z powszechniejszych fantazji wśród kobiet).

 

Umówmy się, na potrzeby tego tekstu, że ostry seks to jednak coś naprawdę ostrego. Nie czytaliście „50 twarzy Greya”? Nic straconego, to rzecz raczej damska, za to (stąd popularność) pobudzająca wyobraźnię całej rzeszy kobiet. No i tam właśnie uprawiany jest ostry seks: z podległością, dawaniem klapsów, mocnymi uchwytami, równie mocnym słownictwem. Jeśli dodamy do tego wytrysk na ciało, całą masę gadżetów, przebieranki, odgrywanie ról, mniejszą lub większą szczyptę sado-maso, seks analny, to z grubsza mamy obraz, o czym mówimy.

 

Zanim zabierzesz się do proponowania ostrzejszego seksu, musisz wiedzieć, że:

 

Po pierwsze

Nie każda kobieta lubi takiego rodzaju zbliżenia. Być może trafiłeś na gorącą dziewczynę, dla której to oczywistość, ale prawda jest daleka od wyobrażeń. Większość Polek nie zaakceptuje niczego, co wymienione zostało powyżej. Albo niewiele z tych rzeczy. Pierwszą regułą jest więc przygotowanie partnerki, zakomunikowanie jej własnych oczekiwań i… wyczekanie, czy można liczyć na odzew. Być może te potrzeby nie zostały nigdy wcześniej uświadomione? W każdym razie rozmowa, otwartość i cierpliwość to podstawa. Acha, no i nie zniechęcajcie się.

 

Po drugie 

Bezpieczeństwo to podstawa. I znowu, pewnie są dziewczyny, które poznają facetów w klubie i uprawiają z nimi wyuzdany seks przez całą noc, ale bądźmy szczerzy, to raczej świat naszych fantazji. Żeby kobieta chciała ostrzej, musi czuć się bezpieczna. A bezpieczeństwo zdobywa się miesiącami lub latami. Technicznie ważne jest samo ustalenie reguł: co nam wolno, a czego nie. To działa w dwie strony. Wygląda to nie inaczej, jak pisanie kontraktu. Seks analny: tak. Markowanie przemocy: tak. Wcielanie się w role: nie. Po prostu musicie ustalić wszystko, zanim wylądujecie w łóżku. Najlepiej nie robiąc tego w łóżku.

 

Po trzecie 

Powiedzieliśmy o bezpieczeństwie przed zabawą, powiedzmy o nim ponownie, ale już w jej trakcie. Zabezpieczcie się w jakiś sposób, na przykład ustalając słowo bezpieczeństwa. To może być coś zupełnie abstrakcyjnego, dowolne słowo. Bardzo prawdopodobne, że sprawy wymkną się lekko spod kontroli. Co mamy na myśli? No na przykład to, że któryś z uścisków będzie jednak zbyt bolesny, albo któreś z pchnięć nieprzyjemne. Kobieta musi mieć świadomość, że w dowolnym momencie może wszystko przerwać, bez negatywnych konsekwencji. Niesmak z powodu wypowiedzianych słów, czy wykonanych czynności, może być fatalny w skutkach. Wentyl bezpieczeństwa na pewno im zapobiegnie.

 

Po czwarte

Ostry seks kojarzy nam się z gadżetami. I słusznie, bo wykorzystujemy je do niego. To rozmaite wibratory, skórzane packi, kostiumy, żele, analne korki, generalnie asortyment większości seks-shopów. Super, ale musicie pamiętać, że te gadżety wymagają właściwej obsługi. Wibratory powinny być czyste, zanim zaczniecie. A packi używane z rozmysłem, bo czasami pacnięcie taką w tyłek może naprawdę boleć. W ogóle warto zdać sobie sprawę z tego, że jesteśmy jednak znacznie silniejsi. Jeśli partnerkę wiążemy, to nie tak, jakbyśmy wiązali siebie. Sznury, taśmy, nie mogą się wżynać w ciało. To samo z uchwytami, ostry seks tylko wizualnie ma cokolwiek wspólnego z bójką. W rzeczywistości to amerykański wrestling, czyli udawanie (słowo kluczowe zresztą w kontekście „brudnych zabaw”).

 

Po piąte

Klasyk powiedział, że prawdziwego mężczyznę poznajemy po tym, jak kończy. Cokolwiek o klasyku sądzimy, miał rację. Ostry seks to zabawa dla zaawansowanych kochanków, a ci potrafią nie tylko dobrze bawić się podczas, ale także po. Jeśli padły w łóżku ostrzejsze słowa (wiele kobiet lubi, kiedy nazywa się je np. sukami), jeśli masa była klapsów, podległości, dominacji, to po wszystkim czas na czułość. Jedynie utwierdzenie partnerki w tym, że to była gra, zabawa, epizod, może zapewnić, że wszystko uda się jeszcze nie raz powtórzyć. A zatem nie szczędźcie ani pocałunków, ani przytulania, ani słów miłości, ani romantyzmu, ani… śmiechu.

 

Bo tak naprawdę to tylko zabawa.

 

Foto: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska