Tatuaż – nowy znak dostępności seksualnej

2017-06-07
Tatuaż – nowy znak dostępności seksualnej

Jak poznać, że kobieta jest skłonna do romansu i pełna namiętności? Ma to coś w oczach albo wypisane na twarzy. Jednak jeśli nie jesteś ekspertem od czytania znaków – może pomóc ci jeszcze jeden znak ekstra: tatuaż.

Tatuaże wciąż zyskują na popularności. Właściwie to są już od dawna modne, ale ciągle rośnie liczba osób, które chcą nosić pod skórą wzór z tuszu. Zwykle świadczy to o odwadze, niezależności, otwartej głowie i otwartości na przygody. Jak wychodzi z badania – także te seksualne.

 

Badanie zostało przeprowadzone przez Victoria Milan, serwis internetowy, ułatwiający dyskretne szukanie pozamałżeńskiego seksu. O tatuaże zapytano ponad 3 miliony aktywnych użytkowników z 16 krajów.

 

Wyszło na to, że tatuaże są wśród użytkowników Victoria Milan bardzo popularne, zwłaszcza wśród kobiet. Odsetek ludzi korzystających z serwisu służącego do szukania pozamałżeńskiego seksu bardzo przewyższa normalną krajową „średnią”. Krótko mówiąc – osoby, które eksperymentują z tatuażami, często szukają nowych wrażeń także w sferze seksu.

 

Pośród użytkowniczek Victoria Milan najczęściej tatuują się mieszkanki Skandynawii. Aż 42,3 proc. spośród Dunek ma przynajmniej jeden tatuaż. Niewiele ustępują im Finki i Szwedki – odpowiednio 41,1, proc. i 40,8 proc.

 

Prawidłowość mówiąca o tym, że widoczny tatuaż to jednocześnie duża szansa na otwartość seksualną w ogóle bardziej sprawdza się wśród kobiet (w końcu mężczyźni częściej są raczej otwarci, niezależnie od tego czy mają pod skórą jakiś wzór czy nie). Średnio liczba wytatuowanych kobiet przewyższa liczbę wytatuowanych facetów aż o 25 proc. Na przykład we Włoszech na 38,5 proc. kobiet z tatuażami przypada 29 proc. wytatuowanych mężczyzn. W Hiszpanii z kolei takie ozdoby nosi 28 proc. kobiet i tylko 19 proc. mężczyzn.

 

Pamiętajcie jednak o jeszcze jednej rzeczy! Jeśli tatuażu nie widać na pierwszy rzut oka, to wcale nie znaczy, że go nie ma. Zwłaszcza u kobiet. Panie bardzo lubią tatuować się właśnie w miejscach, których nie widać na pierwszy rzut oka. Ba, najlepiej w takich, które może zobaczyć tylko ich kochanek. Takie sekretne tatuaże można znaleźć na przykład na ciałach 15,8 proc. Finek, 11,1 proc. Brytyjek i 10 proc. Irlandek. I co wy na to, panowie? Lubicie „odkrywać?”

 

fot. Victoria Milan

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska