Jakie odgłosy podczas seksu lubimy najbardziej?

2017-07-06
Jakie odgłosy podczas seksu lubimy najbardziej?

Jęki, krzyki, westchnienia, słowa, nawet wulgaryzmy. Z ust kobiet podczas seksu dobiegają rozmaite dźwięki. Które z nich lubimy najbardziej?

Jeśli naoglądaliście się pornosów, to macie spaczoną perspektywę. Bo może wydaje wam się, że darcie się i zachwycanie seksem, w tym szczytowaniem, jest normą wśród kobiet. No cóż, pewnie że jest, ale tylko wśród tych – będzie brutalnie – którym za to płacą. Prawdziwe kobiety wydają dźwięki także prawdziwe. A zatem są one różnorodne, tak jak różne są nasze partnerki.

 

Spróbujmy poselekcjonować te dźwięki.

 

Po pierwsze, niemal wszystkie kobiety mają podczas seksu przyspieszony oddech. Z technicznego punktu widzenia to proste. Organizm potrzebuje więcej tlenu – bądź to z wysiłku, bądź z podniecenia. Usta łapią więcej powietrza.

 

Kolejnym dźwiękiem, a właściwie grupą dźwięków, są jęki. Jedne kobiety jęczą jakby było im przyjemnie, a inne jakby cierpiały, mimo że jest im przyjemnie. Nie ma reguły. Te jęki to westchnienia, przeciągłe lub urywane, ale bardzo atrakcyjne dla naszych uszu. Co więcej, naukowcy odkryli, że jęki kobiet wydawane są z bardzo konkretnej przyczyny. Nie świadczą mianowicie o przyjemności, ale mają sprawić, by to nam było przyjemne! Są formą nagrody i wabika, na przyszłość.

 

Dalej idą krzyki. No i tu pojawia się kolejny problem, bo te krzyki bywają ciche, bywają urywane, bywają głośne. Ale nie mają nic wspólnego z przyjemnością. Fałszywym jest pogląd, że im kobiecie jest lepiej, tym głośniej krzyczy. To bzdura! Są kobiety, które dosłownie odlatują, a z ich ust wydobywa się ledwo słyszalny krzyk, a są takie, które drą się wniebogłosy, a potem opowiadają przyjaciółkom, że było „tak sobie”.

 

Na końcu są słowa. Kobiety wypowiadają je bądź nieskładnie, bądź jak najbardziej świadomie. Najczęściej wzywają imienia Pana Boga nadaremnie, wypowiadają słowo „tak” z różnym natężeniem, instruują nas („Nie przerywaj”, „O tutaj”, „Jeszcze”), chwalą nas („Dobrze mi”) lub bluzgają. To ostatnie uważane jest za najprzyjemniejsze dla męskich uszu, ale stawiamy na to, że każdy z was ma swoje preferencje.

 

Które z tych dźwięków lubimy? Badania nie pozostawiają wątpliwości tylko co do jednego, że nienawidzimy ciszy. Niektóre kobiety w ten sposób przeżywają rozkosz, mają do tego pełne prawo, ale my tego nie lubimy, niestety dla nich. Niech nam te panie wybaczą, ale wydaje nam się po prostu, że nie jest im dobrze.

 

Jęki, zwłaszcza te głośniejsze, są dużo bardziej satysfakcjonujące. Najbardziej zaś krzyki i słowa: te uwielbia większość mężczyzn. A jeśli jeszcze trwają długo, ktoś je słyszy z mieszkania obok, a rano z uznaniem i zmieszaniem popatruje, to w ogóle super.

 

Zatem, swoje partnerki zachęcajcie hip-hopowym zawołaniem: „Zróbcie hałas!”.

 

Foto: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska