Jedynaczki zdradzają częściej

2017-09-08
Jedynaczki zdradzają częściej

Jedno z najbardziej gównianych uczuć, jakie można mieć. Nieee, nie chodzi o to, że ktoś zarysował ci samochód. Mówimy o zdradzie, a konkretnie zostaniu zdradzonym.

Czasami wydaje nam się, że o zdradzie wiemy (i napisaliśmy) naprawdę wszystko. Wiemy, że kobiety i mężczyźni zdradzają z innych powodów. Wiemy, że naprawdę sporo kobiet, a nie tak jak kiedyś wyłącznie facetów, ma za sobą epizod z inną osobą płci przeciwnej (szacunki mówią już o 50-60 proc.). Wreszcie wiemy, że za zdradę uważanych jest coraz mniej "seksualnych czynności" (haha, Bill Clinton musi triumfować).

 

Ale nauka i badacze wciąż nie ustają w próbach wyjaśnienia i opisania tego zjawiska, jakże powszechnego. Socjobiolodzy wskazują na zakodowaną w nas skłonność do poligamii. Historycy zwracają uwagę, że zawsze w dziejach zdradzało się partnerów. Zdrada z oczywistych względów interesuje seksuologów i psychologów.

 

Wszyscy ci, którzy siedzą w cyferkach, też dokładają swoją wiedzę. Wciąż nową i nową. Wiadomo, po ilu latach związku następuje zdrada (7), posiadacze jakich charakterów zdradzają najczęściej (osoby samolubne i narcystyczne), przedstawiciele których profesji (stewardesy, lekarze, bankowcy).

 

Przyszła nowa wiadomość dotycząca zdrady. Otóż z badania 50 tys. osób wynikło, że jedynacy (i jedynaczki) mają większą skłonność do zdrady niż posiadacze rodzeństwa. Odsetek zainteresowanych romansem pozamałżeńskim (no dobrze, pozazwiązkowym) wśród jedynaków wynosi 28 proc. A wśród szczęśliwych bądź nieszczęśliwych posiadaczy brata lub siostry 23 proc.

 

Wnioski? Psychologowie wskazują, że jedynacy są bardziej skoncentrowani na sobie i swoich potrzebach, bo są do tego przyzwyczajeni. To raz. A dwa, że jak się ma do wyboru, a jest zazdrośnikiem, lepiej wybrać dziewczynę, która ma siostrę lub brata.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska