Seks zabawki od muzyków

Seks zabawki od muzyków

Muzyka rockowa i seks to sprawy nierozłączne. W końcu hasło „sex, drugs & rock'n'roll” nie wzięło się znikąd. Nikogo nie powinno więc dziwić, że niektórzy muzycy odkryli możliwość zrobienia biznesu na sygnowanych przez siebie seks zabawkach.

Żeby opisać historię obecności seksu w muzyce rozrywkowej trzeba by było poświęcić na to grube tomiszcza. Zaczęłoby się przynajmniej od słynnych bioder Elvisa, znaczącą rolę odgrywaliby w niej członkowie Rolling Stones i James Brown, a w najnowszych rozdziałach sporo miejsca byłoby zapewne poświęcone Miley Cyrus czy Rihannie. A gdzieś w przypisach mogłyby się znaleźć seks-zabawki, które swoją marką promują znani muzycy.

 

 

Nie ma tego może aż tak wiele, ale już tyle, że dałoby się mówić o zjawisku. Pamiętacie pudel-metalowy zespół Mötley Crüe? We współpracy produkującą akcesoria erotyczne firmą Lovehoney wypuszcza on serię wibratorów. Ma być ich osiem, różnej wielkości. Już teraz w sklepie internetowym firmy dostępne są cztery z nich, w tym trzy z nazwą zespołu. Warto wspomnieć, że Lovehoney ma na swoim koncie także głośne zabawki stworzone przy użyciu marki 50 twarzy Graya.

 

 

Zespół Tommy'ego Lee nie jest pierwszym, który wpadł na podobny pomysł. Jesienią zeszłego roku, krótko przed śmiercią Lemmy'ego Kilmistera wibratory z logiem zespołu wypuścił też Motorhead. Nazywają się Overkill i Ace of Spades. Na inny pomysł wpadli muzycy Rammsteina. Ci do limitowanej edycji swojego albumu Liebe Ist Für Alle Da dorzucili dildo. A właściwie... nawet sześć. Niemiecki tytuł płyty znaczy po polsku tyle, co „Miłość jest dla wszystkich”. Cóż, Rammstein potraktował to hasło dosłownie.

 

 

Pamiętajmy, że akcesoria erotyczne to także prezerwatywy. Te, podobnie jak dziesiątki innych produktów, sprzedaje Gene Simmons wraz z zespołem Kiss. Na inne klimaty stawia jeden z potentatów wśród producentów kondomów – firma Durex. Ma ona na swoim koncie współpracę z brytyjskim boysbandem JLS, a także z Francuzami z Daft Punk. Ma ona jednak nieco mniej pikantny charakter. Trudno przecież, żeby boysband oficjalnie reklamował wibratory. I tak członkowie JLS – może w nieco mniej rock'n'rollowym stylu – promują bezpieczny seks wśród nastolatków.

 

fot. Alec/Flickr (CC BY 2.0)

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska