Hieronim Bonaparte - prawdziwy cesarz seksu

Hieronim Bonaparte - prawdziwy cesarz seksu

Bunga-bunga Berlusconiego to niewinne imprezy starszego pana w porównaniu z tym co, co wyprawiał braciszek Napoleona.

Hieronim Bonaparte, najmłodszy brat Napoleona, którego cesarz Francuzów uczynił królem Westfalii, był największym mistrzem erotycznych zabaw i miał w tych sprawach niezmierną inwencję. Waldemar Łysiak w książce „Cesarski poker” nazywa go nawet „Leonardem erotyki”. „Dwór westfalski za czasów Hieronima słynął z tego, że mężowie rzadko dostawali zaproszenia na bale, a małżonki dworaków i dostojników wciąż otrzymywały od króla jakieś brylantowe rekompensaty i nagrody (doprowadziło to w szybkim tempie do ruiny królestwa) oraz, że nawet najbardziej liberalne matki bały się posyłać tam córki”.

W 1808 r. podczas zjazdu w Erfurcie, gdy Napoleon prowadził rokowania z carem Aleksandrem (na obrazie z epoki widać powitanie cesarzy), Hieronim wraz z francuskim marszałkiem Joachimem Muratem i rosyjskim Wielkim Księciem Konstantym bawili się na całego, urządzając całonocne orgietki. W dzień nie pokazywali się prawie  wcale, bo odsypiali nocne szaleństwa. A gdy już ich widziano to strasznie skacowanych.

 

Na koniec Hieronim nalegał, by przysłać Konstantemu jakiś prezent pożegnalny. Konstanty niczego nie chciał, lecz ostatecznie przystał na sześć panienek z Paris-Royal. Wkrótce prezent został wysłany. Gdy Hieronim w 1812 roku przebywał w Warszawie, nikt nie chciał kupować, ani tym bardziej pić wina. Rozeszła się bowiem wieść, iż goszczący akurat nad Wisłą król Westfalii kąpie się ze swymi damami w winie, które potem kupcy nabywają i butelkują.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska