Jak doprowadzić kobietę do szaleństwa

2016-08-11
Jak doprowadzić kobietę do szaleństwa

W zasadzie ktoś powie nic prostszego, wystarczy nie wynieść śmieci, czy zostawić zlew “zawalony” brudnymi naczyniami. Przy okazji wieloletnich związków już samo nasze jestestwo, doprowadza panie do szału. Ok, ale nam nie o to chodzi, w tym artykule chcemy wam przekazać ludowe, i nie tylko, mądrości które doprowadzą ja do ekstazy podczas waszych intymnych igraszek. Poniżej 7 zachowań w łóżku, za które wasze panie będą wam szczególnie wdzięczne.

Siódemka jest przez wielu uważana za szczęśliwą liczbę, być może dla was te siedem niniejszych wskazówek zaowocuje, co najmniej,  szczęśliwym numerkiem.

 

1- “Mocne wejście”

Niewielu panów zdaje sobie sprawę, iż jedna z bardziej irytujących panie rzeczy w łóżku to apatia. Czyli jeśli nie macie ochoty na seks z waszą partnerką, bo jesteście już ze sobą „okrutnie” długo, albo koleżanka wyręczyła ją tuż przed chwilą, to lepiej sobie darujcie. Jeśli jednak krew jeszcze wam napływa do ciał jamistych, pewnych partii ciała, to przy okazji samego stosunku postarajcie się być odrobinę bardziej „agresywni”. Może nie startujmy od razu z biciem, ale odpowiednio wymierzony klaps w pośladki jest jak najbardziej na miejscu. Podobnie z ciągnięciem za włosy, w dogodnym momencie np. gdy jesteśmy za nasza partnerką, nie wahajmy się odrobinę pociągnąć ją za kudły. Przy czym pamiętajmy aby nie zastępować dziewczynie szczotki do włosów. Dla kobiet niema nic bardziej podniecającego, niż pewny siebie mężczyzna, zarówno w życiu jak i w łóżku. Gdy uda nam się już w tym drugim wylądować, obchodźmy się z ciałem naszej partnerki w sposób odpowiednio zdecydowany. Wspomniana „agresja” ma się przejawiać, miedzy innymi, przy okazji zmiany pozycji, nie róbmy tego powoli i anemicznie, ale pewnie i zdecydowanie. Pokarzmy dziewczynie, że to my dowodzimy i dokładnie wiemy gdzie zmierzamy.

 

2- “Co nagle, bynajmniej nie po diable”

Jeśli chcesz utwierdzić w swojej partnerce, że jest ona dla ciebie nieustającym obiektem pożądania, zaskocz ją „szybkim numerkiem”. Spontaniczny seks to wspaniała rzecz dla waszego związku. Ale gdy mówmy o nieplanowanym zbliżeniu, pozostawmy jego formę w takiej jaka być ona powinna. Czyli niech poniosą nas emocje, a nie zwycięży rutyna. Nie rozbierajmy naszej dziewczyny od razu do naga, nie człapmy z miejsca do sypialni, pozwólmy rzeczom dziać się samym.

 

3- “Boskie krągłości”

Piersi, dla większości mężczyzn główny, albo co najmniej jedne z głównych obiektów pożądania w kobiecym ciele. Niestety zazwyczaj panowie, nawet pomimo swojego zainteresowania, nie poświęcają im tyle uwagi ile powinni. Co dziwne biust jest głównie zaniedbywany właśnie podczas seksu. Jeśli chcecie naprawdę zadowolić swoją dziewczynę, czas najwyższy to zmienić. Kiedy kochacie się, niech damski biust pozostaje w centrum uwagi. A gdy mówimy biust, to myślimy o jego całym jestestwie nie tylko o sutkach, na których skupia się zazwyczaj uwaga mężczyzn. Niech wam panowie ponętne krągłości waszych koleżanek, służą jako najlepsze z możliwych zabawek. Piescie je, masujcie, ugniatajcie i całujcie, poniekąd właśnie do tego zostały stworzone.   

4- “Języczek u wagi”

Orgazm, magiczne słowo klucz. Sposób w jaki go panie osiągają potrafi być naprawdę przeróżny. Co do jednego jednak obie przeciwstawne płcie są zgodne - nic nie jest wstanie zastąpić, z właściwym pietyzmem, wykonanych pieszczot oralnych. Zdecydowana większość pań uwielbia tego typu gre wstępną, jednak trzeba pamiętać aby do takich czułości nie podchodzić w sposób „łopatologiczny”. Czyli musimy znaleźć złoty środek pomiędzy całowaniem, ssaniem i gładzeniem. Oraz wszystkie te czynności wykonywać z odpowiednią do danej chwili intensywnością. Warto również zwrócić uwagę na fakt, że kobiety nie zawsze mają na to samo ochotę. Zatem nie zdziwcie się jeśli coś co było gwarancja sukcesu wczoraj, dziś już tak wyśmienicie nie działa. Tak jak w życiu, również w łóżku, trzeba czasami odrobinę pokombinować.  

      

5- “Całuski”  

Całowanie zazwyczaj traktowane jest z pobłażliwością, otóż niesłusznie. Jeśli faktycznie zależy nam na końcowym rezultacie, nie przestawajmy całować. Aż prosiłoby się dodać, nigdy, ale spokojnie wystarczy jeśli pocałunki z “rozgrzewki” pociągniemy do faktycznej “rozgrywki”. Pamiętajmy, nic tak nie buduje namiętnej atmosfery, która jest podstawą sukcesu jeśli chodzi o damskie zadowolenie, jak czułe pocałunki.

 

6- ”Trzymajmy się faktów”

Niektórzy przyjmują to jako prawdę objawioną, inni nie przykładają do tego tak wielkiej wagi. Chodzi o szyję, a dokładnie konkretny jej odcinek poniżej uszu, prowadzący do ramion. Z racji tego, że skóra tam jest wyjątkowo cienka, czyni ją to odpowiednio podatną na oralne pieszczoty. A więc jest to prawdą, że poświęcenie szyi odrobiny uwagi, może zaprocentować w przyszłości. Ogólnie całujmy, ssijmy, ale darujmy sobie zostawianie tzw. malinek.

 

7- ”Łechcę kiedy zechcą”

A panie chcą prawie zawsze, aby odpowiednio stymulować ich narząd “przyjemności”. Został on powołany do tego aby go pieścić, dlatego nie przestawajmy tego robić niezależnie jak daleko już zabrnęliśmy w naszych amorach. Zwróćmy uwagę na to aby stopniować nasze zabiegi, przy okazji pieszczot tego wyjątkowego miejsca. Próbujmy naprzemiennie pobudzać łechtaczkę dłonią oraz językiem, tak aby naprawdę w pełni wykorzystać drzemiący w niej potencjał. Co do techniki, tutaj przyjdzie nam powtórzyć, każda niewiasta jest inna, więc nie na każdą te same sztuczki działają. Niektórym paniom do szczęścia wystarczy pojedynczy palec, i pieszczenie tego konkretnego punktu ciała, inne będą się dopominać o gładzenie całego wzgórka łonowego itd. Reasumując tylko od waszej inicjatywy i pomysłowości zależeć będzie ostateczny sukces misji.  


fot: istockphoto.com

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska