Jak zbyt szybko nie osiąść na laurach

2016-08-25
Jak zbyt szybko nie osiąść na laurach

Podobno blisko ¾ panów na naszym globie nie jest wstanie “popracować” w łóżku dłużej ze swoimi paniami niż 10 minut… Fakt, jak tak się zastanowić już te 10 minut może wydawać się maratonem ciężkim do przebycia, nie mówiąc o tym jeśli nasza wybranka dalej nas “kręci”. Ponad 70% mężczyzn chciałoby w pełni dotrzymać kroku kobietom w łóżku - z poniższego artykułu dowiecie się jak tego spokojnie dokonać.

Nie od dziś wiadomo, że trening czyni mistrza, dodatkowo bycie dobrym kochankiem jest wystarczająco dobrą motywacją aby dosłownie zebrać się w sobie. Od czego zatem zacząć, szczególnie aby się od razu nie zniechęcić?

 

Masturbacja

Kto by pomyślał - jednak masturbacja faktycznie może być czymś więcej, niż zajęciem rąk w wolnym czasie. Aż chciałoby się zakrzyknąć - bierzmy się zatem do roboty! Przy czym zadanie tutaj nie będzie takie beztroskie, jak mogłoby się wydawać. Spróbujmy “potrenować” kilkanaście minut, pamiętając że to nie wyścigi, i przed samym momentem spełnienia postarajmy się zrobić chwilę przerwy, i tak kilka razy. W zasadzie im więcej powtórzeń nam się uda, tym lepiej. Przyłapani przez naszą lubą trzymajmy się wersji, że robimy to z myślą o niej, dodatkowo myśląc o niej.

 

Joga

W niektórych kręgach joga nie cieszy się specjalnym uznaniem, jednak jej trening może wyjść nam naprawdę na zdrowie, i to właśnie w łóżku. Wyginanie się w przeróżnych pozach na pewno jest również nie do przecenienia, stąd choćby popularność gimnastyczek, ale my teraz nie do końca o tym. Dla tych którzy zbyt szybko porzucili swojego jogina, bez obaw - mowa będzie o pierwszych lekcjach. Czyli dokładnie o oddychaniu. Odpowiednie oddychanie może nam pomóc w krytycznych momentach, pozwala bowiem odpowiednio się zrelaksować i ustabilizować krążenie. Zatem przed samym stosunkiem zróbmy sobie taką obopólną sesję rozgrzewkową, polegającą na odpowiednim oddychaniu. Spokojne, pełne wdechy i powolne wydechy, tak przez parę minut i dopiero wtedy przystępujemy do akcji.

 

Presja

Zwał jak zwał - presja, stres, wysokie wymagania… Jeśli na czymś nam bardzo zależy, często nam to nie wychodzi - ogólnie wyżej wymienione nie idą w parze z ze spełnieniem w łóżku. Czyli kiedy już się kochamy, starajmy się zrelaksować, nie myśląc o tym, że musimy wypełnić takie i takie normy. Jeśli robimy coś dla frajdy, będzie nam to wynagrodzone, dlatego postarajmy się nie myśleć o dochodzeniu, orgazmie itd. Ogólnie kiedy widzimy już metę przed nami, możemy spróbować nawet nie myśleć o seksie i naszej partnerce, oczywiście jeśli nas podnieca, jeśli nie - skupmy się właśnie na niej. Co tam dzisiaj w sporcie, tylko nie jakieś seksowne atletki, może czego brakuje w lodówce, przykładów na myśli zastępcze jest sporo. Wiadomo, że łatwiej jest powiedzieć, ale potęga umysłu tyczy się również sfery intymnej, naszym myśleniem możemy sobie również bardzo pomóc w sypialni. Wystarczy zapytać panie w domach publicznych, które są zatrudniane kilka razy dziennie przez Leonardo DiCaprio albo innego Brada Pitta. Traktowanie wielu rzeczy z lekkim przymrużeniem oka zdecydowanie pomaga.

 

 

Ćwiczenie mięśni kegla

U pań popularna sprawa, różne rzeczy do ćwiczenia wspomnianych mięśni, wrzucane są już nawet do płatków śniadaniowych. Dla pań ćwiczenie ich ma walor czysto użytkowy, panowie nic nie muszą ale mogą ćwiczyć, z pożytkiem dla obu płci. Słowem panie też same dla siebie nie ćwiczą. Do rzeczy, powszechnie znane przerywanie strumienia moczu, zaciskanie zwieraczy możemy sobie poćwiczyć również poza toaletą. Nie bez przerwy, ale od czasu do czasu nam nie zaszkodzi. Zaciskamy je na około 5 sekund, aby później rozluźnić, i tak kilka serii.

 

Start-stop

 Popularna obecnie w samochodach technologia, dzięki której nasz mechanik nie zostanie bezrobotny. W łóżku sprawdza się naprawdę, coś jak przy okazji podpunktu pierwszego. Nie rzucamy wszystkich szarży na pierwszą linię frontu, aby mieć później czym walczyć. Zatem kiedy już czujemy nasz nieuchronny koniec zróbmy sobie chwilę przerwy. Zajmijmy się partnerką w jakiś inny sposób, zmieńmy pozycję itp. Bez dwóch zdań, po wszystkim uzyskamy znacznie większą satysfakcję.

 

Nie idź na łatwiznę

Skoro już wspomnieliśmy o pozycjach, przy tej okazji chodzi nam o unikaniu takich które są łatwe i przyjemne, przynajmniej na początku. Zostawmy je na koniec, kiedy już faktycznie będziemy chcieli zakończyć naszą zabawę. Czyli zamiast “na pieska” spróbujmy cokolwiek przy czym musimy choć trochę potrenować. Zresztą przyjemniejszego sposobu na trening, to nawet dla amatorów siłki, raczej nie znajdziemy. Spróbujmy uprawiać seks, na wstępie, choćby “na misjonarza”. Oczywiście im bardziej utrudnimy sobie zadanie tym lepiej dla naszych dalekosiężnych celów.

 

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska