Zasypiasz po seksie? I nic dziwnego!

2016-09-05
Zasypiasz po seksie? I nic dziwnego!

Większość kobiet nie znosi w nas tego. Po seksualnych uniesieniach, kiedy już osiągniemy orgazm, tracimy jakiekolwiek zainteresowanie dalszymi igraszkami. Nierzadko przy tym zasypiamy. Pora, żeby partnerki zrozumiały, że to nie nasza wina, ale naszego mózgu.

To jedna z podstawowych różnic między płciami. Kobieta, kiedy osiąga orgazm, potrzebuje zaledwie kilku chwil, żeby zacząć od nowa o szczytowanie walczyć. Tak naprawdę bardzo często przerywa tylko po to, żeby złapać oddech. W rzeczywistości chce i może kontynuować zbliżenie, a kolejne orgazmy mogą tegoż naturalną konsekwencją.

 

Tymczasem my mamy inaczej. Tuż po orgazmie następuje okres refrakcji: zniechęcenia do seksu, połączonego z sennością. Nie programujemy jej sami, ale robi to nasz mózg. Konkretnie: podczas orgazmu kora mózgowa wyłącza odbieranie bodźców zewnętrznych. Chwilę później płat skroniowy odcina pożądanie. To dlatego po seksie myśl o seksie staje się dla nas czymś całkowicie abstrakcyjnym. Tak, jesteśmy zaspokojeni, do organizmu uwolnione zostały potężne dawki dopaminy i oksytocyny – hormonów szczęścia. Dlaczego mózg nie decyduje więc, by tych substancji wytworzonych zostało jeszcze więcej? Właśnie płat skroniowy odpowiada za blokadę i niechęć do seksu (trwa ona od kilku do kilkunastu minut).

 

Za badania, w tym pracy mózgu podczas stosunku, odpowiadają naukowcy z różnych uniwersytetów, w tym Serge Stoleru (Francja) i Janniko Georgiadis (Holandia). Pierwszy zauważył, że powrót do chęci uprawiania seksu zależy od intensywności szczytowania. Drugi przyznaje, że wraz z zespołem wciąż bada działanie płatu skroniowego, a zakładana przezeń „blokada” pozostaje na razie tajemnicą.

 

Co ciekawe, kobiety również przechodzą fazę refrakcji (odpoczynku po seksie), ale jest ona u nich znacznie łagodniejsza i przychodzi później. Kobieta dopiero po wielu godzinach w łóżku, kilku orgazmach, dochodzi do wniosku, że już dość. Płaty czołowe kobiecych mózgów nie odcinają im chęci uprawiania seksu, jak ma to miejsce w naszym przypadku. No i nie stają się senne, jak my.

 

Badacze przyznają, że celem ich dociekań nie jest znalezienie usprawiedliwienia dla zasypiających po seksie mężczyzn (stało się tak raczej przez przypadek). Chodzi im raczej o lepsze poznanie pracy ludzkiego mózgu. A to może przydać się w opracowywaniu terapii m.in. dla cierpiących na depresję.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska