7 patentów, żebyś kochał się dłużej

2016-09-06
7 patentów, żebyś kochał się dłużej

Dwuminutowy stosunek, wraz z grą wstępna, to dla wielu z nas naprawdę słaby wynik. Także dla naszych partnerek, które nie są w stanie osiągnąć w tak krótkim czasie satysfakcji. Wydłużenie współżycia naprawdę nie jest aż tak trudne, jak mogłoby się wydawać. Oto 7 patentów, by krótki zamienić na długi dystans

Przedwczesny wytrysk. To gigantyczny problem wielu mężczyzn. Z badań wynika, że aż 40 proc. kobiet ma problem z osiągnięciem orgazmu właśnie dlatego, że czas stosunku jest zbyt krótki. W „Journal of Sex Research” czytamy, że wbrew powtarzanym opiniom czas współżycia to ledwie kilka minut, a sam stosunek trwa średnio dwie.

 

Jednak my mężczyźni mylimy przedwczesny wytrysk z krótkim czasem stosunku. Ten pierwszy termin jest problemem medycznym, którym zajmują się seksuolodzy. W rzeczywistości oznacza wytrysk natychmiast po wprowadzeniu członka do pochwy, a nierzadko orgazm nawet przed tym. Przedwczesny wytrysk jest naprawdę przedwczesny i z takim problemem lepiej udać się do lekarza, najlepiej w towarzystwie partnerki. Specjalista przeprowadzi wywiad, zaproponuje leczenie, być może pomocna okaże się farmakologia, a być może długotrwała psychoterapia.

 

Zostawmy jednak ten problem, a skupmy się na doprowadzającym do szału, poczucia winy i wywołującym frustrację zbyt krótkim czasie trwania stosunku. Sprawa jest bardzo indywidualna. Niektórym mężczyznom i ich partnerkom wspomniane dwie minuty w zupełności wystarczają. Wówczas nie ma problemu. Ale co, jeśli ów czas to za mało? Oto kilka sposobów na to, by za pomocą prostych trików zostać maratończykiem.

 

1. Wróć do masturbacji

 

Oczywiście, o ile ją porzuciłeś. Zaprzyjaźnienie się z własną ręką może zdziałać cuda. To trochę jak w filmie „Wilk z Wall Street”, w którym Jordan Belfort słucha o zbawiennym wpływie na psychikę robienia sobie samemu dobrze. Im częściej będziesz to robił, oczywiście bez przesady, tym szanse na to, że twoje napięcie seksualne się zmniejszy, będą większe. Wówczas stosunek raz na tydzień, czy dwa, nie okaże się jedyną formą osiągania satysfakcji. Nie będzie tak bardzo wyczekany, by osiągać orgazm już po chwili od rozpoczęcia igraszek.

 

2. Popracuj nad kondycją

 

Biurowy tryb życia, praca po godzinach, stres, zero sportu i zła dieta. Nie tylko źle wyglądasz dzięki takiemu zestawowi, ale też nie masz siły. Twój organizm naprawdę nie jest w stanie potraktować seksu, jak maratońskiego biegu. Mózg domaga się zakończenia tematu szybko i bez bólu, a potem chce, żebyś poszedł odpocząć (czytaj: spać).

 

Basen, bieganie, wizyta w siłowni, od biedy spacery. Wszystko to może zdziałać cuda. Oksytocyna, endorfiny zaczną wydzielać się w większych ilościach. Hormon stresu kortyzol zostanie pokonany. Nie tylko będziesz się dłużej kochał, ale w ogóle chciał się kochać. No i mógł!

 

3. Dbaj o regularność

 

Jeśli kochasz się nieregularnie, rzadko, nie masz szans na maraton w łóżku. Dwa razy w miesiącu? W ten sposób nie zawalczysz o wydłużenie dystansu. Twoje napięcie jest tak duże, że dochodzisz szybko i jest to całkowicie naturalne. Odpowiedzią jest wspomniana już masturbacja (mózg nie rozróżnia orgazmu samemu z sobą, czy z partnerką) , ale chyba lepszym sposobem będzie kochanie się jak najczęściej. Codziennie? Spróbuj namówić partnerkę, a rezultaty mogą być fenomenalne.

 

4. Spróbuj jeszcze raz

 

Jeśli idziesz do łóżka z nową partnerką, a wiesz, że masz problem z dystansem, no jest problem. Trudno zacząć wspólną seksualną przygodę od tłumaczenia się. Ale jeśli masz stałą partnerkę, dziewczynę albo żonę, to zaproponuj jej „układ”. Pierwszy raz niech będzie szybkim numerkiem, ale potem kochajcie się ponownie. Pół godziny na dojście do siebie po pierwszym orgazmie wykorzystaj na pieszczoty, rozmowę, łóżkowe zabawy. Ona będzie zachwycona. Dodatkowy bonus: po kilku razach tak się wyluzujesz, że i pierwszy raz nie będzie minutowym sprintem.

 

5. Wypróbuj zabawki

 

Nawet jeśli masz zabawki z seks shopu za lekko obciachowe, uwierz, że są wśród nich takie, które mogą pomóc. Po pierwsze, są prezerwatywy „wydłużające stosunek”. Są grubsze i zawierają maść, która odczucia przytępia. Do tego pierścienie opóźniające wytrysk i rozmaite nakładki na penisa. Wybór jest ogromny.

 

6. Poszukaj wsparcia

 

Patent tylko dla mających stałe partnerki, z którymi można porozmawiać. Jeśli obojgu zależy wam na tym, by trwało to dłużej, pogadajcie. Być może zdiagnozujecie problem (stres, brak czasu, dzieci), być może zdecydujecie się na wybór jednej z metod wymienionych wyżej, być może wydłużycie grę wstępną. Ze stałą partnerką łatwiej też poćwiczyć wydłużanie dystansu: na przykład przerywanie stosunku, gdy czuje się, że zbliża się finał. Przypadkowa partnerka mogłaby to źle zrozumieć. A ukochana, której zależy na tym, byście kochali się dłużej, na pewno zaakceptuje. Ale żeby to było możliwe, musicie usiąść i pogadać.

 

7. Medytuj

 

Zabawa dla zaawansowanych. W sieci mnóstwo jest technik medytacyjnych, których skutkiem jest lepsze rozumienie seksu, lepsze odczuwanie przyjemności i także wydłużenie stosunku. Ponoć są spece, którzy mogą się kochać bez orgazmu godzinami. Pogrzeb trochę w receptach stworzonych setki lat temu w Azji, poczytaj Kamasutrę, przejrzyj patenty, które są skuteczne, a ich pozytywny wpływ zweryfikowała historia.



Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska