Porno z udziałem twoich znajomych? Możesz je zobaczyć

Porno z udziałem twoich znajomych? Możesz je zobaczyć

Zobaczcie do czego doprowadził postęp technologiczny. Jeden z serwisów transmitujących porno na żywo zaoferował usługę. Dzięki niej po przesłaniu zdjęcia dowolnej osoby algorytm dopasuje jej twarz do linka z transmisją z udziałem jej sobowtóra.

W świecie internetowej pornografii to może być prawdziwa rewolucja! W końcu wielu ludzi oglądających pornografię robi to właśnie po to, by wyobrażać sobie swoich znajomych (no dobra – najczęściej chodzi o znajome) w tych wszystkich pozycjach, które widać na filmie. Stąd również ogromna popularność porno z tagiem „amatorki” czy w ostatnich latach prawdziwa ekspansja filmów z transmisjami z kamerek na żywo. Lubimy dziewczyny z sąsiedztwa, bo są podobne do dziewczyn, w które wgapiamy się na co dzień (przy okazji: zapraszamy do lektury naszego tekstu o tym jak nakręcić własną seks taśmę).

 

Rewolucyjną (przynajmniej w teorii) usługę rozpoznawania twarzy zaproponował swoim użytkownikom serwis Megacams.me. Wykorzystuje ona dwie technologie – technologię rozpoznawania twarzy oraz technologię wyszukiwania za pomocą obrazów, nie słów. Czy nie brzmi to atrakcyjnie nawet ze względu na samo rozwiązanie i chęć sprawdzenia skuteczności algorytmu na własnych zdjęciach? Dla nas brzmi. A ile osób będzie chciało sprawdzić działanie takiej wyszukiwarki, jak przystało na typowych miłośników pornografii, dla zaspokojenia własnych żądz – nawet nie chcemy sobie wyobrażać.

 

Pisaliśmy o sobowtórach. Sprostujmy więc. Oczywiście technologia wykorzystana przez Megacams.me w pierwszej kolejności powinna wyszukać nie osoby najbardziej podobne do tych z „zadanego” zdjęcia, ale... same te osoby. Zakładamy po prostu, że mimo wszystko większość z waszych znajomych nie udostępnia za pośrednictwem serwisu transmisji ze sobą w roli głównej. Cóż, świat jest niemałym miejscem. Można zakładać, że nawet jeśli nie robią tego oni, robi to ktoś do złudzenia do nich podobny.

 

A swoją drogą – również w tym przypadku interesuje nas kwestia znikającej z sieci prywatności. Ciekawe ile osób zrezygnuje z transmitowania własnego seksu właśnie z powodu obawy przed tym, że ktoś z ich znajomych wpadnie na pomysł wyszukania ich przy pomocy nowej usługi?

 

Naszym zdaniem zapewnienia o dbałości o prywatność mogą tu nie pomóc. Zwłaszcza że właściciele Megacams.me skupiają się głównie na tym, że wyszukiwane zdjęcia będą szyfrowane i przechowywane w serwisie tylko przez 24 godziny. To oczywiście bardzo szlachetnie, wydaje nam się jednak, że problem leży gdzieś indziej...

 

fot. YouTube

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska