Jak poznać, że ona udaje orgazm?

2016-10-04
Jak poznać, że ona udaje orgazm?

To jedna z bardziej niezrozumiałych i bezsensownych kobiecych decyzji, ale są panie, które udają orgazmy. Działają wbrew sobie, bo przecież przekonani o tym, że wszystko jest w porządku, nie próbujemy nic naprawić, widząc, że partnerki szczytują. Oto kilka prostych sposobów, jak poznać, że one kłamią.

Na początek zastrzeżenie: jeszcze trudniej niż zrozumieć, po co one mogą udawać orgazm, jest rozpoznać to. Stuprocentowej metody nie ma, większość opisanych przez nas poniżej przykładów to zaledwie poszlaki. Niektóre kobiety są naprawdę dobrymi aktorkami i chcąc wprawić nas w niezasłużenie dobry nastrój albo dla osiągnięcia innych celów, grają role życia. Większość jednak nie potrafi oszukać natury. Tym bardziej jest nam trudniej rozpoznać kłamstwo, że sami w miłosnym uniesieniu mamy przytępione zmysły. Nasz wzrok, spostrzegawczość, zdolność do logicznego myślenia, to wszystko nie funkcjonuje jak należy. Tak naprawdę jesteśmy bardzo łatwym celem.

 

1. Zmiana koloru skóry

 

No właśnie, zaczynamy od czegoś oczywistego tylko dla lekarzy. Kto przy zdrowych zmysłach przypatrywałby się kobiecej skórze i analizował jej odcień podczas uprawiania seksu? Tymczasem tuż po orgazmie na klatce piersiowej przeżywającej go kobiety pojawia się charakterystyczny rumień. Wygląda jak otarcie, nie trwa zbyt długo, nie każda kobieta może pokazać taki „dowód satysfakcji”. Ale najczęściej występuje i nie da się go ani wywołać, ani jego pojawieniu się przeciwdziałać.

 

2. Regularne skurcze pochwy

 

Drugi sposób również nie jest niezawodny, choć znacznie bardziej. Szczytowanie charakteryzuje się regularnymi skurczami pochwy. Mogą one występować co sekundę, a nawet rzadziej. Nie są przypadkowe, w taki sposób, że pojawiają się i znikają. Ich regularność nie może być kontrolowana przez kobietę. Zatem wszelkie udawane, wywołane skurcze raczej zapowiadają kłamstwo niż są dowodem zbliżającego się szczytowania.

 

3. Zniesienie odczuwania bólu

 

Sam orgazm jest reakcją biochemiczną. Podczas szczytowania do organizmu uwalniane są potężne dawki hormonów, w tym oksytocyny. Mają one rozmaite zadania, w tym naczelne: danie przyjemności. Ale skutkiem ubocznym jest ich działanie przeciwbólowe. Podczas orgazmu kobieta nie będzie narzekała na zbyt głębokie pchnięcie, gwałtowne dotknięcie, czy uszczypnięcie, bo – jeśli orgazm jest prawdziwy – nie powinna ich odczuwać w sposób nieprzyjemny.

 

4. Nienaturalne reakcje

 

Ten punkt jest możliwy do sprawdzenia tylko przez tych z nas, którzy mają stałe partnerki. Z badań wynika, że wszelkie niestandardowe reakcje raczej nie są dla nas dobrą wiadomością. Kobiety, które udają orgazmy, bardzo często zapędzają się w swoim aktorstwie. Jeśli były umiarkowanie głośne, nagle zaczynają krzyczeć. To samo dotyczy komplementów już po wszystkim: o ile wcześniej były w nich dość oszczędne, to nagle rozpływają się nad tym, jak było im cudownie. Tego typu sygnały powinny być dla nas światełkiem ostrzegawczym.

 

5. Rozchylone usta i kontrolowana mimika


Orgazm to przeżycie, które – dosłownie i w przenośni – wstrząsa organizmem. Jest silniejszy niż wola, zdolność kontrolowania swojego ciała i np. chęć wyglądania dobrze. Dlatego nie da się „zapozować” do orgazmu. Nawet kobieta, która obawia się, że wyraz jej twarzy podczas szczytowania jest „dziwny”, nie jest w stanie tym sterować.

 

Zatem wszelkie cudowne uśmiechy, zamknięte usta (są lekarze, którzy twierdzą, że orgazmu z zaciśniętymi ustami nie da się przeżyć), „orgazmy jak z obrazka” to raczej wielka ściema. Szczytowanie prawdziwe przejmuje władzę nad chęcią wyglądania w określony sposób.

 

6. Kłamliwy wzrok

 

Na koniec coś dla potrafiących rozpoznawać kłamców po twarzy. Orgazm jest przeżyciem tak przyjemnym, że większość kobiet nastawia się po nim do partnera wyłącznie pozytywnie. Kobiety przytulają się po przeżyciu szczytowania (70 proc. z nich), są miłe, delikatne i ufnie patrzą. No właśnie: prawie wszystkie patrzą w oczy, z naturalnym uśmiechem i uczuciem.

 

Udawany orgazm można poznać po uciekającym wzroku, braku chęci na kontakt fizyczny i pieszczoty, czy szybką ucieczką z łóżka. W rzeczywistości wcale nie tak trudno jest to rozpoznać.


Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska