Naturalne afrodyzjaki dla pań

2016-10-05
Naturalne afrodyzjaki dla pań

Jeśli chcesz, żeby ona chciała częściej, bardziej i intensywniej, to... nakarm ją. Niektóre naturalne substancje są zawarte w produktach, które spożywamy na co dzień. Wystarczy wiedzieć, czego podawać więcej albo do czego jedzenia zachęcać. Oto przegląd naturalnych afrodyzjaków dla kobiet.

Ostrygi 

 

– są idealne dla nas, ze względu na zawartość cynku, który wzmaga libido (jadł je dziesiątkami Casanova). Ale także dla kobiet wydają się być idealną strawą erotyczną. Zawierają bowiem jedyne w swoim rodzaju aminokwasy, dzięki którym u pań wzrasta poziom progesteronu. Ten hormon odpowiada za pożądanie.


Czekolada jako afrodyzjak

 

– ulubione i znienawidzone danie kobiet. To drugie ze względu na kaloryczność, to pierwsze ze względu na smak. My powinniśmy dążyć do tego, by nasze wybranki jadły czekoladę często. Ten przysmak zawiera kofeinę (o jej działaniu potem), fenyloetyloaminę i teobrominę. Dwa ostatnie związki uwalniają endorfiny (podobnie jak uprawianie sportu) i wprawiają w szczęśliwy nastrój.

 

Czerwone wino

 

– każdy alkohol w umiarkowanych ilościach jest afrodyzjakiem, bo działa pobudzająco, znosi działanie obszarów mózgu odpowiedzialnych za kontrolę i logiczne myślenie. Ale czerwone wino ma w sobie składniki, które w wyjątkowy sposób motywują kobiety do podejmowania erotycznej gry. Nie bez znaczenia jest sam sposób spożywania wina.

 

Kawa – w naszym zestawieniu jest symbolem kofeiny (chociaż zawierają ją także inne produkty, chociażby cola). A kofeina stymuluje libido, pobudza, rozszerza naczynia krwionośne i działa na mózg właśnie w ośrodku odpowiedzialnym za seks (podniecenie).

 

Przyprawy

 

– generalnie jest szczypta prawdy w stwierdzeniu, że pikantne przyprawy dodają seksowi pikanterii. Jednak nie tylko chili i pieprz mają doskonałe działanie. Także bazylia, gałka muszkatołowa, cynamon, kukuma. Wszystkie poprawiają ukrwienie, co bezpośrednio przekłada się na chęć uprawiania miłości. Nie zapominajcie o lubczyku i imbirze: oba podnoszą temperaturę ciała.

 

Anyżek

 

– tak jak wspomniany imbir podnosi temperaturę: rozgrzewa. Przyprawy używali już starożytni Rzymianie, którzy piekli ciasteczka z anyżem i jedli je przed zbliżeniem.

 

Owoce

 

– być może nie mają działania bezpośrednio pobudzającego, ale długofalowe ich działanie jest zbawienne dla funkcjonowanie organizmu. Badacze polecają zwłaszcza banany, melony, mango i granaty.

 

Warzywa

 

– działanie wzmacniające, pobudzające libido mają zwłaszcza koper włoski, marchew i czosnek. Ten ostatni niestety ma nieprzyjemny zapach. Rozwiązaniem jest spożywanie czosnku wspólnie. Ale to dotyczy właściwie wszystkich wymienionych potraw.

 

 

Olejki eteryczne jako afrodyzjaki

 

– jak się okazuje i co potwierdzają badania, na kobiety działają także zapachy, nie tylko potrawy. Co ciekawe, sporo z nich zawartych jest w męskich perfumach. Olejki eteryczne na naszej skórze potrafią pobudzić panie do erotycznych fantazji. Na czele tych zachęcających woni znajdują się paczula, piżmo, tytoń i wanilia.

 

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska