Seks oralny z… robotem

Seks oralny z… robotem

Pomysłodawcy bardzo oryginalnej kawiarni w Genewie natrafili na problem prawny. Pomysł na jego rozwiązanie jest… cóż, nie jesteśmy pewni, czy genialny, czy szalony.

Jakiś czas temu internet obiegła wiadomość o nowatorskim i jednocześnie kontrowersyjnym pomyśle na biznes – Fellatio Cafe. Idea polega na tym, że klient zamawiający kawę będzie mógł, oczywiście za stosowną opłatą, zostać obsłużony także w inny sposób – chyba każdy się domyśla, w jaki. Niedawno pisaliśmy, że tego typu lokal ma zostać otwarty w Londynie.

 

Ze sporym problemem muszą się uporać się ci, którzy postanowili otworzyć Fellatio Cafe w Genewie. Jak się okazuje szwajcarskie prawo (w którym prostytucja jest jak najbardziej legalna) posiada pewne obostrzenia. Tego typu usługi nie mogą być bowiem oferowane w miejscach, które jednocześnie prowadzą działalność gastronomiczną.

 

Bradley Charvet, który jest odpowiedzialny za pomysł, postanowił rozwiązać problem w innowacyjny sposób – w rozmowie ze szwajcarską gazetą zdradził, że skontaktował się już z amerykańską firmą, która zajmuje się produkcją pokrytych silikonem robotów, do złudzenia przypominających prawdziwe kobiety. Ich cena waha się od 1800 do 3000 dolarów, a Charvet planuje kupić sześć takich urządzeń, których zadaniem byłoby zastąpienie prostytutek w genewskiej kawiarni.

 

Do pomysłu Charveta nie odniosły się jeszcze władze Genewy, ponieważ żaden wniosek oficjalnie do nich nie wpłynął. Nie wiadomo, czy obejście prawa w ten sposób okaże się możliwe – nawet jeśli tak, to mocno wątpimy, czy klienci będą zainteresowani korzystaniem z usług robo-kobiet. Cena ma bowiem pozostać taka sama, jak planowana pierwotnie – 55 euro, a szczerze wątpimy, czy robot potrafi zapewnić takie same doznania, jak prawdziwa kobieta.

 

foto: iStock / Vladyslav Otsiatsia

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska