Zdrada niejedno ma imię

2016-11-04
Zdrada niejedno ma imię

Zawsze myśleliśmy, że zdrada to zdrada. Czyli taka sytuacja, jeśli jednej kobiecie deklaruje się wierność, a z drugą idzie do łóżka i uprawia z nią seks. Psychoterapeuci wyprowadzają nas z błędu i przekonują, że jest znacznie więcej rodzajów zdrady, w tym nawet takie zupełnie „bez dotykania”.

Wspólnym mianownikiem zdrady jest sprzeniewierzenie się przysiędze lub deklaracji. Wcale nie musi to być wypowiedziane przy ołtarzu „ślubuję ci wierność”, bo to dotyczy małżeństw. A przecież wierność u nieformalizujących swojej relacji par niczym się nie różni: polega na wzajemnym zobowiązaniu i dotrzymywaniu obietnicy.

 

Psychoterapeuci twierdzą, że utożsamianie wierności wyłącznie z łóżkiem, to błąd. Groźny o tyle, że prowadzi do pozwalania sobie na inne rzeczy, które za niewierność nie uchodzą. Tymczasem są one tą samą zdradą: zawiedzeniem zaufania, oszustwem i przede wszystkim powodem cierpienia partnerki. Oto współczesne formy zdrady, które psychoterapeuci wskazują na podstawie swojej gabinetowej praktyki. Dodajmy, że dotyczą zdradzania kobiet i tego, co one myślą.

 

1. Zdrada fizyczna

 

Na początek klasyka, czyli łóżko. „Kochanie, nie będę spał z innymi kobietami” - deklarujemy. A potem jednak nam się przydarza, sprawa wydaje się jasna, to zdrada. „Jesteśmy zwierzętami i powodują nami prymitywne instynkty, potrzebujemy seksu” - wyjaśnia psychoterapeutka Carin Goldstein w rozmowie z Huffingtonpost.com.

 

Jednak wielu z nas za zdradę uważa wyłącznie stosunek seksualny. A to nieprawda, przynajmniej w odczuciu kobiet. Dla nich nie ma większej różnicy między upojną nocą, szybkim fellatio, zrobieniem dobrze ręką albo nawet pocałunkami, które nie mają dalszego ciągu. Z puntu widzenia „pokrzywdzonych” zdrada to każdy kontakt fizyczny, pogódźmy się z tym. Bill Clinton, który tłumaczył się, że nie uprawiał seksu z Monicą Lewinsky, bo nie odbyli stosunku, budzi u kobiet raczej politowanie.

 

2. Zdrada on-line

 

Są mężczyźni i kobiety, którzy jeszcze w łóżku nie byli, ale używają do podrywania się i podniecania sieci. Wysyłają sobie zdjęcia i filmiki, na potęgę ślą sms-y, rysują scenariusze wspólnego upojnego spotkania. Uprawiają seksting. Używają Snapchata, Facebooka, innych komunikatorów, a na pytanie, czy zdradzają, odpowiadają, że nie.

 

Jeśli mężczyźni, którzy są w związku, robią na boku takie rzeczy, niech wiedzą, że gdyby sprawa wyszła na jaw, nie będzie taryfy ulgowej. - Żeby zdradzić nie musisz nawet wychodzić z domu. Z telefonu albo klawiaturą komputera może narobić tyle samo krzywdy – mówi Sheri Meyers, psychoterapeutka.

 

3. Zdrada emocjonalna

 

My faceci nie za bardzo to rozumiemy. My czujemy się zdradzeni, jeśli nasz kobieta idzie z innym mężczyzną do łóżka. Jeśli kontaktu nie było, gotowi jesteśmy wybaczyć.

 

Tymczasem kobiety czują inaczej i różnicują niewierność. Dla nich łóżko wybaczyć łatwiej niż emocjonalne zaangażowanie: uczucie, dbałość, troskę, czułość. Trudno nam sobie to wyobrazić, ale większość kobiet raczej puści nam w zapomnienie łóżkowy wybryk po pijaku niż to, że pamiętaliśmy o urodzinach kochanki, zaplanowaliśmy dla niej prezent i jeszcze – nie daj Boże – kupiliśmy jej kwiaty. To jest dopiero zdrada!

4. Zdrada finansowa

 

Wyjdźmy z łóżka i zostawmy seks. Psychoterapeuci przekonują, że w związku można oszukać bez fizyczności. Założenie drugiego konta, rozrzutność, kupowanie sobie prezentów i zapominanie o tych dla partnerki. Tak, nie dziwcie się, to wszystko jest zdrada, a przynajmniej działania te mają identyczny jak ona skutek, czyli utratę zaufania, niesmak i chęć rozstania się (w skrajnych wypadkach). „Pary w ogóle o tym nie wiedzą, ale z mojego doświadczenia wynika, że zdrady finansowe pozostawiają najgłębsze blizny” - mówi Liz Higgins.

 

5. Zdrada uzależnienia

 

Żyjemy w czasach gadżetów, pożeraczy czasu i fałszywych bożków. Należą do nich przede wszystkim urządzenia elektroniczne, konsole do gier, smartfony, laptopy. Ale także miejsca: siłownie, kluby sportowe. - Kobiety czują się zdradzone przez partnerów, którzy tracą czas na przebywanie w sieci, gry, ciągłe sprawdzanie internetu. Ale także przez tych, którzy zrzucają je z pierwszego miejsca na rzecz siłowni, spotkań ze znajomymi. Nie chodzi o to, że nie wolno tego robić, ale nie wolno przesadzać, jeśli chce się być wiernym – konkluduje Higgns.

 

6. Zdrada z byłą

 

Na koniec zdrada najdziwniejsza, ale jednak (w opinii kobiet) zdrada. Panie źle znoszą byłe partnerki, to jasne. Ale już kontakt z nimi doprowadza je do pasji. Na Facebooku potrafią zrobić piekło o jednego lajka dla byłej, która wyjechała na wakacje.

 

Wielu z nas ma tendencję do sentymentalnych powrotów. O ile robimy to w myślach (a robi to większość z nas) problemu nie ma. Ale trzymanie byłych partnerek „w pogotowiu” to dla obecnych partnerek zdrada niewybaczalna. - Koniec związku to koniec. Trzeba wziąć na klatę konsekwencje, które są takie, że kolejna partnerka nie będzie tolerowała kontaktu z poprzednią – mówi Abby Rodman, psychoteraputa.

 

Foto: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska