Najgorętszy trend lata: „belfie”

2017-07-13
Najgorętszy trend lata: „belfie”

W dzisiejszych czasach selfie są dla niektórych tak ważne, jak to co mają (lub nie) w głowie. Poznajcie zatem nowy trend, który nazywa się „belfie”. Spieszmy się go kochać, zanim zniknie.

Od Honolulu po Dubaj i od Las Vegas po plaże greckich wysp. „Belfie” opanowuje świat. Przynajmniej świat tych wszystkich, którzy korzystają z Instagrama, Facebooka i całej masy innych siatek społecznościowych. I uważają to za bardzo ważne, to korzystanie.

 

O co chodzi? Dotąd wystarczało selfie. Zrobienie sobie fotki z wakacji, w tym seksownej, wydawało się bardziej niż ok.

 

Jednak ktoś zaczął budować baseny, które przypominają te z ogrodów zoologicznych (takie, by lepiej było widać zwierzęta). Jedna ze ścian wykonana jest ze szkła i widać wszystko. Ktoś inny podchwycił, że przecież można w takim basenie zapozować i pięknie pokazać światu swój ponętny tyłek. No i zaczęło się...

 

„Belfie” robią sobie mniej i bardziej znane osoby, głównie kobiety (trafiliśmy na jedno męskie „belfie”, ale nie bójcie się, nie zobaczycie go u nas). Niestety, także takie, które – ujmijmy to najdelikatniej jak się da - raczej powinny się powstrzymać od tego rodzaju aktywności.

 

Zresztą, sami oceńcie...

 

 

 

 

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska