Amerykańska wojna o sutki: 1:0 dla Samanthy

2018-03-12
Amerykańska wojna o sutki: 1:0 dla Samanthy

Zabawa w policjantów i złodziei na Instagramie i Facebooku trwa w najlepsze. Ostatnio szalę na rzecz przeciwników pruderii przechyliła Samantha Hoopes, wsparta przez „Sports Illustrated”. Dwoma filmikami.

Sutki są w mediach społecznościowych zakazane. Zakazane i już. Można pokazać brutalność, ale kobiecego sutka nie, bo to pornografia.

Kolejne kobiety, zwłaszcza modelki zarabiające swoim ciałem, pokazują zdjęcia, czyli filmy, które mają „drażnić” administratorów i są na granicy zakazu. Jest nawet akcja #FreeTheNipple (uwolnić sutka). Jej przedstawicielką jest Samantha Hoopes. Oto dwa filmiki, które więcej odkrywają niż zakrywają.

Kim jest modelka? Samantha urodziła się w miasteczku Doylestown w Pensylwanii. Ma pięć sióstr. Od dziecka uczyła się aktorstwa i modelingu. Cóż, opłaciło jej się, gdyż kariery może jej pozazdrościć niejedna piękność. Jako modelka Samantha występowała m.in. w reklamach takich firm jak „Guess”, „Levi's” lub amerykańska burgerownia „Carl's Junior”.

Bikini girl

Dwudziestosiedmioletnią Samanthę Hoopes obserwuje na Instagramie ponad milion osób. Sporo. Ale fakt ten nie dziwi, jeśli przyjrzeć się urodzie dziewczyny. Jakiś czas temu wspięła się na szczyt swojej kariery w modelingu: to udział w sesji z okazji 50-lecia istnienia słynnego dodatku poświęconego strojom kąpielowym, wydawanego pod słynnym szyldem „Sports Illustrated”. Tak się wówczas spodobała, że „SI” uznał ją za „swoją”. A powyższe filmiki pochodzą właśnie z sesji do kolejnego wydania. Więcej zdjęć Samanthy w naszej galerii:

Co z tymi sutkami?

Skąd wzięła się sutkowa wojna? Żeby zobrazować jej skalę przypomnimy tylko występ Janet Jackson na gali Super Bowl w 2004 roku. Najważniejsze sportowe święto Ameryki skończyło się skandalem, ponieważ Janet, podczas tańca z Justinem Timberlakiem, odsłoniła pierś (zaczęła się „Nipplegate”)

Skąd kontrowersje, na ten temat można by napisać książkę. To rezultat amerykańskich tabu, hipokryzji i purytanizmu, odziedziczonego po pierwszych osadnikach. Religijna i obyczajowa konserwa ma się w Stanach Zjednoczonych bardzo mocno. Próbowało z nią walczyć wielu: Hugh Hefner, założyciel PLAYBOYA, Larry Flynt, jego odpowiednik w przypadku „Hustlera” oraz wielu innych. Jednak jak dotąd wszyscy polegli, bo w USA nagość jako pokazywanie kobiecych sutków jest zakazana. Na Instagramie (należy do Facebooka), są kobiety, które pozują w naprawdę wyzywających pozach. Pokazujemy wam je w galeriach. Jednak według serwisu, o ile nie widać sutków, wszystko jest OK. To chore.

Seks nie, przemoc tak

W Stanach Zjednoczonych można pokazywać mordowanie, strzelaniny, wojny, zbrodnie nazistowskie. Ale seksu, cielesności, sutków, penisów, cipek – nie. Spadkobiercy purytańskich emigrantów i purytańskiej tradycji decydują, co jest odpowiednie, a co nie. Religia nie ma tu znaczenia. Po prostu w Stanach tak jest, dotyczy to wszystkich, bez względu na wyznawaną wiarę i światopogląd.

Ostatnio Facebook próbował cenzurować dzieła sztuki, o co zresztą w Europie trwa już kilka procesów. Tymczasem nam nie pozostaje nic innego, jak tylko trzymać kciuki za „buntowniczki”, takie jak Samantha Hoopes.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska