Pozew zbiorowy za wino musujące na pokładzie samolotu

2017-10-24
Pozew zbiorowy za wino musujące na pokładzie samolotu

Nie róbcie w konia pasażerów, tanie linie lotnicze. To taka nasza rada. Jedna z linii postanowiła to zrobić i trochę na tym straci.

Dzięki tanim liniom lotniczym świat stanął otworem dla wielu, którzy nie mogli wcześniej marzyć o podróżowaniu. To dobrze.

 

Źle, że w poszukiwaniu oszczędności, niektóre linie przeginają. I nie mówimy tu o kruczkach prawnych, w rodzaju wymiaru bagażu, wyboru miejsca siedzenia, czy dopłacaniu za wszystko, co dodatkowe.

 

Ale do rzeczy. Pewien pasażer kanadyjskich linii lotniczych Sunwing zamiast obiecanego w reklamie szampana na pokładzie samolotu otrzymał wino musujące. Podróż na Kubę z plastikowym kubeczkiem wątpliwej jakości substytutu szampana okazała się dla Daniela Macduffa taką obrazą, że sprawiedliwości postanowił szukać na drodze sądowej.

 

I okazało się, że nie on jeden się wściekł. Wg prawnika Macduffa, Sebastiena Paquette’a, podobny zawód przeżyło ok. 1600 osób, które dołączyły do pozwu zbiorowego przeciwko Sunwing (zdaniem powoda liczba podobnie wykorzystanych pasażerów może sięgać nawet pół miliona). Choć przewoźnik dystansuje się od zarzutów, marketingowa akcja, w której oferuje szampańską (dosłownie) zabawę została zdjęta z serwisów marki.

 

To brzmi śmiesznie, ale prawda jest taka, że kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. Skoro linie lotnicze bezlitośnie egzekwują zapisy z umów, to niech się nie dziwią, że to samo będą robić pasażerowie. Szampan to szampan, wino z bąbelkami z Francji, z Szampanii, a nie jakieś tam inne wino musujące z Włoch, Hiszpanii, Niemiec, czy jakiegokolwiek innego kraju winiarskiego. Obiecaliście, to ma być. A jak nie ma, to oddawajcie pieniądze.

 

Fot: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska